Dr Jankowski skomentował konferencję prasową ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, w czasie której minister mówił o dużym wzroście liczby zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 w Polsce i zapowiadał m.in. że policja częściej będzie karać mandatami osoby łamiące obowiązujące obostrzenia.

Słyszymy o mandatach o karach, a nie słyszymy o zachętach do szczepień

Dr Łukasz Jankowski, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie

- Jestem zaniepokojony sposobem komunikowania się przez rządzących w czasie tej pandemii - mówił lekarz dodając, że w obliczu czwartej fali "zadajemy wciąż te same pytania", które zadawaliśmy w czasie pierwszej fali - o obostrzenia, miejsca w szpitalach i odpowiednią liczbę lekarzy do walki z COVID-19.

- Ta czwarta fala jakby zaskoczyła rządzących, chociaż była przewidywana - stwierdził lekarz. - Mam też poczucie, że mamy do czynienia z kapitulacją programu szczepień. Nie wiemy nawet, ile osób z tych, które trafiły do szpitala, to osoby zaszczepione - dodał.

Czytaj więcej

Koronawirus w Polsce. Ponad dwa razy więcej nowych przypadków niż tydzień temu

Dr Jankowski zwrócił też uwagę, że "wciąż nie ma pomysłu, strategii, jak dotrzeć do tych osób, które są niezaszczepione". - Jako lekarz mam wrażenie, że znów zostajemy bez planu - stwierdził. 

- Wszystko co się dzieje tłumaczą politycy językiem zakazów, jeżykiem strachu. Słyszymy o mandatach o karach, a nie słyszymy o zachętach do szczepień - kontynuował. - Musimy skupić się na programie szczepień, bo to szczepionka jest ochroną przed kolejną falą - dodał.

Według dr Jankowskiego należałoby rozważyć wprowadzenie obowiązku szczepień przeciw COVID-19 lekarzy, którzy mają kontakt z pacjentami, a być może także "sięgnąć po jakąś formę dopuszczenia do pracy z ludźmi na różnych stanowiskach tylko osób, które są chronione przed koronawirusem".