W codziennym komunikacie dotyczącym COVID-19 Ministerstwo Zdrowia poinformowało w poniedziałek, że stwierdzono 363 nowe przypadki koronawirusa SARS-CoV-2 oraz brak zgonów covidowych. Przed tygodniem było 269 nowych przypadków.

Wieczorem minister zdrowia Adam Niedzielski został zapytany, kiedy w Polsce zostanie wprowadzony tzw. lockdown. - Spokojnie - odparł.

"O żadnym lockdownie nie ma dyskusji"

- Trudno być spokojnym, ale nie chciałbym, żebyśmy od razu rozmawiali o lockdownie, bo jesteśmy w nieco innej rzeczywistości niż chociażby podczas trzeciej fali, mamy dużo osób zaszczepionych, widzimy o wiele mniej hospitalizacji w krajach Europy Zachodniej - mówił Niedzielski.

Czytaj więcej

Minister zdrowia Adam Niedzielski
Medycy protestują. Niedzielski: Ich postulaty są absurdalne

- Na razie o żadnym lockdownie nie ma dyskusji - zapewnił.

Szef resortu zdrowia był też pytany o możliwość wprowadzenia tzw. obostrzeń (ograniczeń praw obywatelskich i swobody prowadzenia działalności gospodarczej) w wybranych województwach.

Adam Niedzielski powiedział, że w województwach podlaskim, lubelskim, zachodniopomorskim i podkarpackim "sytuacja jest najtrudniejsza". - Mamy najwięcej zakażeń, stosunkowo dużo hospitalizacji na 10 tys. mieszkańców - szczególnie w Lubelskiem widać, że ta sytuacja jest najtrudniejsza - zaznaczył.

Tysiąc przypadków? "Granica psychologiczna"

Autopromocja
PARKIET CHALLENGE - GRA GIEŁDOWA

Zainwestuj wirtualne 15 000 zł i wygraj atrakcyjne nagrody

Dołącz do gry

- Ale na razie nie ma żadnej decyzji o lockdownie - oświadczył minister zdrowia. Mówił, że rząd ma teraz "zupełnie inne podejście do polityki związanej z obostrzeniami". - Poziom tolerancji jest większy i to jeszcze nie jest ten moment, w którym uruchamia się alarm - stwierdził minister Niedzielski.

Czytaj więcej

Paszport covidowy albo zakaz wjazdu. Watykan zaostrza przepisy

Szef resortu zdrowia powiedział, że dzienna liczba nowych przypadków wynosząca tysiąc nie robi wrażenia "z punktu widzenia zaopiekowania się pacjentami". - Tysiąc zakażeń to bardziej granica psychologiczna - ocenił.