Ogólnopolski Komitet Protestacyjno-Strajkowy Pracowników Ochrony Zdrowia wystosował szereg postulatów, obejmujący m.in. wzrost wynagrodzeń. Ubiegłotygodniowe rozmowy z resortem zdrowia zakończyły się fiaskiem, wtorkowe nie odbyły się.

Protestujący medycy rozbili przed KPRM "Białe miasteczko 2.0", nawiązując w ten sposób do protestu z 2007 r. Rząd twierdzi, że realizacja postulatów medyków oznaczałaby wydatek 100 mld zł rocznie.

Czytaj więcej

Premier Mateusz Morawiecki
Podwyżki dla medyków. Morawiecki: Każdy Polak musiałby dołożyć 250 zł miesięcznie

Wieczorem w TVP Info Adam Niedzielski został zapytany, czy chce rozmawiać z protestującymi medykami.

- Oczywiście. Jesteśmy cały czas otwarci na rozmowy - odparł.

Niedzielski: Stawianie warunków wstępnych - absurdalne

- Cały czas zapraszamy do rozmów, cały czas chcemy opowiadać o tym, jak szacujemy co oznaczają poszczególne postulaty, bo ta rozmowa musi się skonkretyzować - powiedział minister zdrowia.

Protestujący domagają się spotkania z premierem Mateuszem Morawieckim, Adam Niedzielski zapowiadał, że szef rządu "nie będzie uczestniczył w żadnych spotkaniach na razie".

Czytaj więcej

Tomasz Karauda
Lekarz: W pracy jestem częściej niż w domu. Dwa etaty, trzy kontrakty
Autopromocja
PARKIET CHALLENGE - GRA GIEŁDOWA

Zainwestuj wirtualne 15 000 zł i wygraj atrakcyjne nagrody

Dołącz do gry

- Myślę, że takie stawianie warunków brzegowych, takich wstępnych, które są w pewnym sensie absurdalne nie jest dobrym podejściem, nie zachęca, nie tworzy dobrej atmosfery - skomentował w piątek Niedzielski. Stwierdził, że strona rządowa nie stawia "żadnych wstępnych warunków", które by wykluczały kogoś z rozmów lub zawężały zakres omawianej tematyki.

Minister zdrowia wyraził opinię, że w proteście medyków jest za dużo polityki.

"W tym musi być drugie dno"

Niedzielski nie zgodził się z zarzutami pod adresem rządu o brak dialogu.

- Jeżeli popatrzę na postulaty, które zostały zgłoszone przez komitet protestacyjny i ich wartość szacunkową 100 mld zł, z czego 65 mld na wynagrodzenia, przy założeniu, że minimalne wynagrodzenie lekarza po specjalizacji ma wynosić blisko 18 tys. zł, to patrząc na jeden i drugi zarzut myślę sobie, że niekoniecznie jest wola rozmawiania i rozwiązywania problemów, bo te postulaty są absurdalne, są zupełnie nieprzystające do rzeczywistości - oświadczył Adam Niedzielski.

Czytaj więcej

Protest pracowników ochrony zdrowia w tzw. Białym miasteczku 2.0 przed siedzibą KPRM
Kancelaria zaprosiła protestujących medyków, medycy - Kancelarię. Strony się nie spotkały

- Zarzut braku dialogu jest po prostu nieprawdziwy. W tym musi być drugie dno - dodał.

Szef resortu zdrowia wyraził gotowość do rozmów. - Myślę, że weekend jest być może dobrą okazją do tego, żeby trochę opadły emocje, bo w tym tygodniu było dużo emocji, dużo wymiany zdań - stwierdził.