Shaulian wzywał swoich zwolenników w mediach społecznościowych, by ci nie szczepili się na COVID-19. Aktywista przekonywał, że "epidemii nie ma, a szczepionki są niepotrzebne i groźne".

Shaulian przed śmiercią umieścił na swoich kanałach w mediach społecznościowych nagranie ze szpitala. Mówił na nim, że jest podłączony do tlenu, bez którego by się udusił. - Gdybym się odłączył i przeszedł trzy kroki - zemdlałbym. Bardzo kaszlę i czuję duszności - opisywał swój stan.

Czytaj więcej

Grecja: Demonstracja przeciwników szczepień w Atenach

Aktywista przypisywał swój stan temu w jaki sposób został potraktowany przez policję na posterunku, po aresztowaniu.

Aktywista przekonywał, że "epidemii nie ma, a szczepionki są niepotrzebne i groźne"

Shaulian twierdził, że policjanci "próbowali go otruć".

- Nigdy dotąd tak się nie czułem. (...) Nie mogłem dłużej oddychać (...). Jeśli coś mi się stanie - wiedzcie, że to próba zabójstwa - przekonywał.

Shaulian został zatrzymany po jednej z demonstracji przeciwko obostrzeniom wprowadzonym w Izraelu w związku z epidemią koronawirusa SARS-CoV-2.