Shaulian wzywał swoich zwolenników w mediach społecznościowych, by ci nie szczepili się na COVID-19. Aktywista przekonywał, że "epidemii nie ma, a szczepionki są niepotrzebne i groźne".
Shaulian przed śmiercią umieścił na swoich kanałach w mediach społecznościowych nagranie ze szpitala. Mówił na nim, że jest podłączony do tlenu, bez którego by się udusił. - Gdybym się odłączył i przeszedł trzy kroki - zemdlałbym. Bardzo kaszlę i czuję duszności - opisywał swój stan.
Czytaj więcej
Ponad 5 tysięcy osób wzięło udział w demonstracji przeciwników szczepień na COVID-19 w Atenach. Protestujący wyrażali sprzeciw wobec programu szcze...
Aktywista przypisywał swój stan temu w jaki sposób został potraktowany przez policję na posterunku, po aresztowaniu.
Aktywista przekonywał, że "epidemii nie ma, a szczepionki są niepotrzebne i groźne"
Shaulian twierdził, że policjanci "próbowali go otruć".
- Nigdy dotąd tak się nie czułem. (...) Nie mogłem dłużej oddychać (...). Jeśli coś mi się stanie - wiedzcie, że to próba zabójstwa - przekonywał.
Shaulian został zatrzymany po jednej z demonstracji przeciwko obostrzeniom wprowadzonym w Izraelu w związku z epidemią koronawirusa SARS-CoV-2.