Porzucenie Internet Explorera w nowej wersji systemu to prawdziwa rewolucja. Po pierwsze — konkurencyjne programy mają funkcje nieosiągalne dla Explorera, takie jak synchronizacja danych, czy mnogość dodatków poszerzających możliwości programu. Jeżeli Spartan takie cechy będzie posiadał — i będzie fabrycznie instalowany na nowych pecetach — rynek zdominowany obecnie przez przeglądarki Chrome i Firefox poważnie się zmieni.
Po drugie: wiele przedsiębiorstw wykorzystuje obecnie systemową przeglądarkę Windows do obsługi firmowych aplikacji. Poważniejsze zmiany (a wszystko wskazuje na to, że Spartan będzie działał jednak inaczej niż Internet Explorer) będą oznaczały konieczność modyfikacji systemów informatycznych w przedsiębiorstwach. Oczywiście nie od razu — jednak wielokrotni łatany, powolny i przestarzały Explorer będzie musiał „umrzeć".
Internet Explorer zadebiutował wraz z Windows 95. Jego mocne powiązanie z komponentami systemu operacyjnego oraz praktyka licencyjna Microsoftu sprawiła, że użytkownicy zostali zmuszeni do używania właśnie tego „wbudowanego" programu. Dominująca wówczas na rynku przeglądarka Netscape Navigator została dosłownie zmiażdżona, co zresztą stało się jednym z powodów uruchomienia procesu o zakazane praktyki monopolistyczne przeciw Microsoftowi. Nawet jeżeli użytkownik zdecydował się na alternatywną przeglądarkę, Internet Explorera nie można było usunąć z systemu.
Praktyka ta dała doskonałe rynkowe rezultaty. W krótkim czasie Internet Explorer, mimo wszystkich swoich wad, stał się najczęściej używanym programem do przeglądania WWW na świecie. W 2003 roku jego udział w rynku przekraczał 90 proc. Później jednak pojawił się Firefox, a w 2008 roku Google przedstawił własny program — Chrome. Od tego momentu znaczenie Explorera spada. Dziś jest to trzecia pod względem popularności przeglądarka dla komputerów PC - mimo, że nadal jest podstawowym elementem wszystkich Windows.
Spartan ma zostać przedstawiony 21 stycznia na specjalnej konferencji Microsoftu — tej samej, na której będzie pokazywany również system Windows 10. „Microsoft po cichu tworzy zupełnie nowy program do przeglądania Internetu o roboczej nazwie Spartan. I nie jest to kolejna wersja Internet Explorera — wynika z tego, co przekazali mi informatorzy" — podkreśla Mary Jo Foley z serwisu ZDNet. Nowa przeglądarka ma być przede wszystkim szybsza i „lżejsza" (mniej pamięciożerna) niż popularny IE. Prawdopodobnie będzie też dostępny jednocześnie dla wszystkich platform Microsoftu (smartfony, tablety, komputery, konsola gier).