[b]Katarzyna Liebersbach-Szarek, pośrednik, Nieruchomości Łobzowskie w Krakowie[/b]

– W umowie pośrednictwa poza rzeczami oczywistymi, takimi jak precyzyjne określenie przedsiębiorcy, bezapelacyjnie musi się znaleźć numer licencji pośrednika, który wykonuje czynności, numer jego ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej oraz klauzula dotycząca zgody na przetwarzanie danych osobowych.

Takie zapisy są wymagane przez ustawodawcę. Co do reszty zapisów – zwykle są umowne i dotyczą stanu prawnego nieruchomości, czasu trwania umowy, jej rodzaju (wyłączność, bez wyłączności), wysokości wynagrodzenia i sposobu jego zapłaty, ewentualnych terminów wypowiedzeń umowy.

Pośrednik nie może być tylko stroną kojarzącą sprzedającego i kupującego, a to dlatego, że art. 180 umowy o gospodarce nieruchomościami wyraźnie mówi, że pośrednictwo w obrocie nieruchomościami polega na zawodowym wykonywaniu czynności zmierzających do zawarcia umów nabycia lub zbycia nieruchomości.

Art. 181 tej ustawy mówi o wykonywaniu czynności z należytą starannością. Oznacza to, że nie można poprzestać na skojarzeniu dwóch stron, niezbędne jest sprawdzenie stanu prawnego sprzedawanej, najmowanej nieruchomości, sprawdzenie zdolności finansowej kupującego czy najemcy, wymyślenie optymalnego sposobu zrealizowania umowy. Tak więc pośrednik musi poczynić daleko idące przygotowania i wykonać mnóstwo czynności pomocniczych.

Art. 180 pkt 2 tejże ustawy mówi, że pośrednik wykonuje czynności osobiście lub z pomocą innych osób działających pod jego nadzorem, ponosząc za ich czynności odpowiedzialność zawodową określoną w ustawie. Według mnie jednak umowę pośrednictwa powinien podpisać bezapelacyjnie pośrednik.