Bazując na doświadczeniu ze współpracy z deweloperami, mając wsparcie grupy kapitałowej oraz działając na dużą skalę, Home Broker oferuje kompleksową usługę doradztwa, finansowania i sprzedaży mieszkaniowych inwestycji deweloperskich.
Aby doradzać deweloperom, został powołany Departament Projektów Inwestycyjnych.
Pomagamy firmom na każdym etapie planowania i sprzedaży inwestycji. Nasza wiedza i doświadczenie pozwolą im na jeszcze lepsze dopasowanie projektów do rynku. Ma to szczególne znaczenie dla mniejszych firm, które nie zawsze wiedzą, jak zdobyć kapitał lub chciałyby budować w nowych lokalizacjach – mówi Michał Cebula, dyrektor Departamentu Projektów Inwestycyjnych (DPI). – Mamy ten sam cel co inwestor: uzyskanie jak najwyższej rentowności z projektu w możliwie jak najkrótszym czasie, z zachowaniem odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa. Jest to możliwe tylko w przypadku pełnej synergii między poszczególnymi działaniami, dlatego tak dobrze sprawdza się współpraca kompleksowa – dodaje.
Duża baza gruntów
Współpraca DPI z deweloperem może się zacząć już na etapie wyszukiwania lokalizacji oraz partnerów do współpracy. Ogólnopolski zasięg działania Home Broker pozwala na łączenie ze sobą podmiotów, które się uzupełniają z różnych miast.
– Na przykład firma A posiada grunt i nie ma środków, a fundusz B ma środki, poszukuje gruntu. My skojarzymy strony – mówi Michał Cebula.
Ocena inwestycji
Wykwalifikowani analitycy DPI oceniają założenia projektu przed rozpoczęciem jego realizacji oraz dokonują preanalizy aplikacji bankowych.
– Przygotowujemy też biznesplan, analizujemy przepływy pieniężne oraz ocenę rentowności. Nasze raporty umieszczamy w przygotowywanych przez nas biznesplanach składanych później w banku. To ułatwia uzyskanie finansowania lub umożliwia otrzymanie lepszych warunków, np. wymogu niższej przedsprzedaży potrzebnej do uruchomienia kredytu – wyjaśnia Michał Cebula.
Finansowanie projektu
Dzięki współpracy z bankami i funduszami inwestycyjnymi, Home Broker oferuje wiele możliwości finansowania projektów deweloperskich.
Doradcy finansowi DPI dopasują optymalną ofertę dla danego przedsięwzięcia oraz wesprą proces ubiegania się o finansowanie.
Prześwietlony wykonawca
Home Broker posiada własną bazę generalnych wykonawców w całym kraju oraz organizuje przetargi budowlane w imieniu inwestora.
Jednym z efektów jest obniżenie kosztów związanych z przygotowaniem i realizacją budowy.
Sprzedaż inwestycji
Home Broker jest partnerem zarówno w przedsprzedaży inwestycji koniecznej do uzyskania finansowania, jak i w sprzedaży nieruchomości deweloperskich na kolejnych etapach budowy.
W projektach dużych firm deweloperskich pośrednik ma udziały w sprzedanych mieszkaniach przekraczające 30 proc. Sprzedaje także całe osiedla na wyłączność.
Wynajem
DPI proponuje także komercjalizację lokali usługowych oraz powierzchni handlowych. W sumie firma pośredniczyła w sprzedaży ponad 3000 lokali komercyjnych, w tym 16 projektów hotelowych.
Wiedza o rynku
Home Broker ma własne dane o preferencjach klientów. Rocznie zbiera ponad 120 tys. odpowiedzi.
– Na ich podstawie planujemy wspólnie z inwestorem kolejne przedsięwzięcia lub poprawiamy już istniejące – mówi Michał Cebula. – Jesteśmy największym brokerem rynku pierwotnego w kraju. Co miesiąc sprzedajemy ok. 1000 mieszkań. Współpracujemy z ponad 500 deweloperami. W 2012 r. firma pośredniczyła w sprzedaży kredytów na łączną sumę ponad 1,5 mld zł.
Jerzy Węglarz,
Home Broker
Na co może liczyć deweloper:
? Obniżenie kosztów związanych z przedsprzedażą i przygotowaniem budowy.
? Dostęp do bazy gruntów i inwestorów w całej Polsce.
? Racjonalizację projektów inwestycyjnych i preanalizę aplikacji bankowych.
? Doradztwo przy wyborze optymalnego sposobu finansowania inwestycji.
? Dostęp do bazy generalnych wykonawców i organizowanie przetargów w imieniu inwestora.
? Przedsprzedaż inwestycji konieczną do uzyskania finansowania.
? Sprzedaż i wynajęcie lokali usługowych oraz powierzchni handlowych w budynkach.
Kontakt dla deweloperów: michal.cebula@homebroker.pl
musisz mieć na wkład własny i opłaty towarzyszące transakcji
Marcin Płuciennik, doradca Home Broker
Coraz mniej banków ma w swojej ofercie kredyty na 100 procent wartości mieszkania, a do końca roku znikną i te ostatnie.
? Od nowego roku będzie obowiązywać znowelizowana rekomendacja S Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), która wprowadza obowiązek posiadania wkładu własnego przy kredytach hipotecznych.
? O ile kredyty walutowe z rynku już praktycznie zniknęły i stało się to bezboleśnie, o tyle kwestia wykazania się wkładem własnym może dla części klientów być problemem.
? Część instytucji (m.in. BZ WBK i ING) kredytów na 100 proc. nie udziela już od dłuższego czasu. Pozostałe modyfikują właśnie ofertę lub zrobią to w najbliższych tygodniach.
? W związku z tym osoby, które wkładem nie dysponują, tudzież chcą pieniądze własne przeznaczyć na remont lub wykończenie mieszkania, muszą się spieszyć.
? Jak to w takich przypadkach bywa, powstają problemy interpretacyjne. Wątpliwości budzi to, komu kredyt na 100 proc. już się nie należy: czyli czy przed wejściem w życie zapisów trzeba podpisać umowę kredytową, czy też wystarczy złożyć wniosek, a może uzyskać decyzję pozytywną?
? Kolejne banki ogłaszają więc swoje stanowiska. Na przykład niektóre instytucje wnioski o kredyty bez wkładu własnego przyjmować będą do końca grudnia, inne zaś – tylko do połowy miesiąca.
? Warto zaznaczyć, że na początek minimalny, wymagany przez KNF, wkład własny to 5 proc., ale z każdym rokiem ten poziom będzie rósł o kolejne 5 pkt proc., by w 2017 osiągnąć docelową wartość 20 procent.
? Ale KNF trochę zlitował się nad kredytobiorcami i tylko 10 proc. z tego będzie wartością bezwzględnie wymaganą. Resztę będzie można ubezpieczyć, co jednak oznacza dodatkowy koszt dla klienta.
? Brak możliwości zaciągnięcia kredytów bez wkładu własnego oznacza, że od początku 2014 r. – zadłużając się na mieszkanie – będziemy musieli dysponować nie tylko gotówką na wkład własny, ale i na pozostałe koszty transakcyjne. Przy mieszkaniu za 300 tys. zł, kupowanym na rynku wtórnym, mogą wynieść nawet 20 tys. zł.
? Doliczyć trzeba bowiem m.in. taksę notarialną, podatek od czynności cywilnoprawnych (2 proc.) i wpisy do księgi wieczystej.
? Po zsumowaniu z wkładem własnym do kredytu okaże się, że nabywca mieszkania wartego 300 tys. zł musi już w 2014 r. mieć w portfelu co najmniej 35 tys. zł, a w 2015 r. będzie to 50 tys. zł.
? Dla młodych ludzi, którzy dopiero niedawno podjęli pracę zawodową, uzbieranie takiej kwoty będzie bardzo trudne.