- Dawniej dzielnica przemysłowa, teraz obszar, gdzie powstają nowoczesne biurowce oraz luksusowe osiedla mieszkaniowe. Wola zyskuje miano miejsca, gdzie warto mieszkać i pracować - podkreśla Jarosław Mikołaj Skoczeń, ekspert z Emmerson Realty. - Takie ożywienie Wola przeżywała pod koniec XIX wieku, gdy w jej rejony zawitała kolej. Spowodowało to znaczny wzrost wymiany towarów i usług oraz rozwój przemysłu - opowiada.
Ekspert przypomina, że na terenie Woli powstawało wiele fabryk i zakładów rzemieślniczych. - Było to także atrakcyjne miejsce do handlu dla wszelakiej maści kupców. Po przyłączeniu Woli do Warszawy nastąpił jeszcze większy rozkwit dzielnicy. W pewnym momencie znajdowało się tam nawet 800 zakładów, w których pracowało ponad 45 tysięcy osób - opowiada Jarosław Mikołaj Skoczeń.
Dziś Wola, jak mówi ekspert, dzięki atrakcyjnej lokalizacji i bliskiemu sąsiedztwu Śródmieścia, coraz częściej jest wybierana przez duże przedsiębiorstwa na swoje siedziby. - Zauważyli to także inwestorzy - od jakiegoś czasu dzielnica przeżywa prawdziwy boom budowlany, jeżeli chodzi o powierzchnie biurowe - zwraca uwagę przedstawiciel Emmersona. - Warsaw Spire to tylko jeden z przykładów ogromnych kompleksów, które będą mogły w najbliższym czasie przyjąć dziesiątki tysięcy pracowników - dodaje.
I podkreśla, że podobnie jest również z rynkiem mieszkaniowym w tej części Warszawy. - Taka ilość nowych powierzchni biurowych stwarza duży potencjał dla mieszkaniówki w tym rejonie. Deweloperzy liczą na duże zainteresowanie mieszkaniami, które będą w bliskiej odległości zarówno od centrum miasta, jak i miejsca pracy - twierdzi Jarosław Mikołaj Skoczeń. - Na Woli możemy znaleźć zarówno mieszkania dla osób, które są na starcie swojej kariery zawodowej, jak i tych z ugruntowaną pozycją zawodową - dodaje.
Inwestycje w tej części Warszawy są bardzo zróżnicowane. Klienci mają w czym wybierać. Jak wyliczyła Grupa Emmerson, na Woli powstaje aż 46 nowych inwestycji mieszkaniowych. - Większość z nich znajduje się nieco dalej od centrum miasta, w rejonie ulic Jana Kazimierza, Juliusza Ordona czy Sowińskiego - wskazuje Jarosław Mikołaj Skoczeń.