Reklama

Kredyt bez marży na 30 tysięcy czynszówek

450 mln zł czeka na inwestorów społecznego budownictwa czynszowego w 2016 roku.

Aktualizacja: 23.10.2015 09:31 Publikacja: 23.10.2015 09:30

Kredyt bez marży na 30 tysięcy czynszówek

Foto: Fotorzepa/ Sławomir Mielnik

Już za kilka dni Bank Gospodarstwa Krajowego rozpocznie przyjmowanie wniosków kredytowych od publicznych i prywatnych towarzystw budownictwa społecznego (TBS), od spółek gminnych i spółdzielni mieszkaniowych, które chcą budować tanie lokale czynszowe. Zachętą dla nich ma być preferencyjne oprocentowanie kredytów – WIBOR 3 M bez marży (dziś 1,73 proc.) plus prowizja 1–1,5 proc.

Taniej niż na rynku

BGK zapewni przez dziesięć lat trwania programu 4,5 mld zł taniego finansowania – po 450 mln zł w dziesięciu rocznych edycjach.

– Spodziewamy się, że zainteresowanie będzie rosło z czasem, ponieważ inwestorzy muszą się przygotować do przedsięwzięć. Pierwsze budynki zaczną powstawać w 2016 r., a zostaną ukończone w 2017 r. W ciągu dziesięciu lat powstanie co najmniej 30 tysięcy tanich lokali na wynajem, w których czynsz będzie o kilkadziesiąt procent niższy od rynkowego – zapewnia Radosław Stępień, wiceprezes zarządu BGK.

W Warszawie maksymalny czynsz za lokal mający 50 mkw. wyniesie około 1,3 tys. zł, w Katowicach i Łodzi – 900 zł, w Gdańsku – 1 tys. zł.

Aby skorzystać z oferty, chętny na czynszówkę będzie musiał mieć dochody za niskie, by otrzymać kredyt hipoteczny czy wynajmować lokum na wolnym rynku, ale za wysokie, by przyznano mu lokal gminny. W Warmińsko-Mazurskiem czteroosobowa rodzina może mieć miesięczne dochody 6,6 tys. zł brutto, a na Mazowszu – 12 tys. zł brutto.

Reklama
Reklama

Oprócz preferencyjnego oprocentowania kredytu atrakcją dla inwestorów ma być 30-letni okres jego spłaty.

– Program skierowano do inwestorów współpracujących z gminami, kluczowe jest zatem, aby samorządy zaangażowały się, wnosząc kapitał i działki, na których powstaną budynki – uważa Dariusz Stachera, dyrektor departamentu budownictwa społecznego w BGK. Dodaje, że inwestor powinien zawrzeć umowę z gminą, przeznaczyć co najmniej połowę finansowanych mieszkań dla osób wychowujących dzieci, a do wniosku o udzielenie finansowania załączyć m.in. pozwolenie na budowę.

BGK sporządzi na tej podstawie ranking najlepszych projektów przed przyznaniem środków.

Najlepiej z dziećmi

Preferowane będą projekty, w których inwestorzy zobowiążą się jak najwięcej mieszkań przeznaczyć dla rodzin czy opiekunów z dziećmi. Dodatkowe punkty będą m.in. za rewitalizację budynków, lokalizację ich w gminach o wysokim deficycie mieszkań oraz za zerową lub niską partycypację najemcy. Program przewiduje możliwość kredytowania przedsięwzięć, których realizacja rozpoczęła się nie wcześniej niż 1 lipca 2015 r.

– I to jest jedna z wad tego programu. Okaże się zapewne, że deweloperzy, którzy będą mieli kłopot ze sprzedaniem rozpoczętych osiedli, dla ratowania sytuacji założą spółki celowe i staną się prywatnym TBS. A nie o to chyba chodzi – komentuje Szymon Rosiak, prezes podwarszawskiej spółdzielni mieszkaniowej. – A co się stanie, gdy WIBOR, dziś bardzo niski, zacznie rosnąć? Kto będzie wtedy spłacał kredyty? Przyznawanie punktów za zapewnienie lokali rodzinom z dziećmi jest moim zdaniem bez sensu. A dlaczego nie osobom bez dzieci, które mogłyby właśnie dzięki czynszówce powiększyć rodzinę? – pyta prezes Rosiak.

Nieruchomości
Dobry finisz deweloperów
Nieruchomości
Czy wynajem mieszkań na doby wciąż da zarobić
Nieruchomości
Rynek deweloperski. „Wojna cenowa jeszcze potrwa”
Nieruchomości
Sprzedaż mieszkania. Jaka prowizja dla pośrednika
Nieruchomości
Czego się boją kupujący mieszkania
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama