Prześwietlmy 10 zasad, których należy się trzymać, żeby nie budowa własnego domu nie skończyła się katastrofą. Na wstępie, czy przestrzeganie tego „dekalogu” wystarczy?

Trzymając się tych zasad przybliżymy się do posiadania wymarzonego domu. Jeżeli mamy zaangażowany nadzór, przeprowadzoną analizę projektu technicznego, dopilnowane prawidłowe wykonanie hydroizolacji, termoizolacji oraz podstawowych prac tj. żelbetowych, murowych, montażu stropów, montażu stolarki okienno-drzwiowej itp.,. to możemy spać spokojnie.

Nr 1: Ktoś musi szefować. Zgodnie z nowymi przepisami, budując dom nie musimy zatrudniać kierownika?

Pierwszym z bardzo ważnych aspektów, na które należy zwrócić uwagę jest specjalistyczny nadzór nad budową. Na tym nie powinno się oszczędzać. Wiedza wynikająca ze studiów, szkoleń oraz doświadczenia jest niezbędna do kontroli jakości wykonywanych prac. Ale nie tylko. Ważne jest, aby jednak zatrudnić kierownika, który się zaangażuje. Bo „papierowy” kierownik równa się „tekturowa” budowa.

Nr 2: Projekt. Można zrobić samodzielnie, ale czy dom nam się nie zawali?

Projektant też człowiek, zdarzy mu się pomylić czy coś przeoczyć. Ważne jest, aby zlecić niezależną weryfikację i kontrolę projektu. Poza analizą należy pamiętać o tym, aby oprócz podstawowego projektu (budowlanego i technicznego) zlecić projektantowi wykonanie detali architektonicznych, co umożliwi późniejszą bardziej rzetelną kontrolę wykonawcy nad poprawnością wykonania.

Czytaj więcej

Kolejny słaby miesiąc dla deweloperów. Kurczą się inwestycje mieszkaniowe

Nr 3: Wchodzimy na budowę i nie tylko na terenach zalewowych, musimy zabezpieczyć budynek przez wodą?

Jednym z ważniejszych, a może i najważniejszych aspektów jest zapewnienie, aby ani woda ani wilgoć nie wdarła się do naszego domu. Tu trzeba zwrócić uwagę na kilka detali tj. fundament, czy też ścianę fundamentową, które trzeba odpowiednio zaizolować przeciwwodnie. Uczono nas wytrwale, żeby za pomocą badań geologicznych określić warunki wodne i ich ewentualny wpływ na fundament. Jednak moim zdaniem warunki gruntowo-wodne, w szczególności wodne mogą być zmienne z różnych względów np. powstałych nowych budynków w okolicy. Dlatego fundament należy zabezpieczyć w sposób uniemożliwiający zawilgoceń w przypadku naporu wody. Do tego służą odpowiednie materiały typu: materiały rolowe, masy polimerowo-bitumiczne oraz polimerowo-cementowe.

Już widzę siebie, w składzie budowlanym szukającą masy polimerowo-bitumicznej.

A widziała pani film ”Wielka Woda”? Dlatego doradzam pomoc fachowca. Jednym z większych błędów jest traktowanie emulsji bitumicznych typu dysperbit, bądź folie kubełkową, jako izolację. Zazwyczaj, co do zasady materiały rolowe, czyli głównie papę stosuje się do izolacji poziomej np. odcinając podciąganie wody pomiędzy ławą fundamentową, a ścianą fundamentową, natomiast wspomniane masy można stosować zarówno w pionie jak i poziomie. Najczęściej stosuje się ją do izolacji ścian fundamentowych. Ich zaletą jest m.in. elastyczność. Ponieważ po nałożeniu i wyschnięciu stanowi swego rodzaju mostowanie dla istniejących lub dla ewentualnie powstałych mikro spękań ścian. W ten sposób izolacja stale jest ciągła. Ostatnią z podstawowych uwag dotyczących hydroizolacji jest niezmiernie ważne, aby zapewnienie jej ciągłości. W przeciwnym wypadku, napierająca woda odnajdzie miejsce, którędy wniknie w budynek.

Oprócz fundamentów drugim newralgicznym punktem budynku są wszelkiego rodzaju balkony, loggie, tarasy. W tych przypadkach trzeba zwrócić szczególną uwagę na wykonanie prawidłowo hydroizolacji jak również termoizolacji.

Nr 4: Termoizolacje. Tu czuję się pewniej, ponieważ o termoizolacjach i termomodernizacjach słychać na każdym kroku. Zwłaszcza przed zimą w tym roku.

Pierwszym ważnym punktem jest wykonanie przez biuro projektowe szczegółowej analizy cieplno-wilgotnościowej, z której będzie nie tylko wynikać, jaki materiał powinien mieć izolacyjność cieplną czy grubość, ale również, jaki opór dyfuzyjny. Chodzi o to, że przez każdą przegrodę pomimo zastosowania dobrego systemu wentylacji, przechodzi pewna część pary wodnej z wewnątrz pomieszczeń. Należy tak zaprojektować przegrodę, aby każda kolejna warstwa idąc od wewnętrznej miała coraz mniejszy opór dyfuzyjny, czyli uniemożliwić powstania zjawiska kondensacji pary wodnej (skroplenia) wewnątrz przegrody lub bezpośrednio na jej powierzchni. Taka kondensacja może powodować powstanie grzybów, pleśni, które z jednej strony wyglądają bardzo źle np. na elewacji, ale również są szkodliwe dla ludzi przebywających w danych pomieszczeniach.

I trzeba się też zabezpieczyć przed efektem biedronki. Brzmi niewinnie, ale takie niewinne nie jest.

Czasem można w szczególności w okresie jesienno-zimowym zobaczyć na elewacji kropki w miejscach łączników. To jest właśnie tzw. efekt biedronki. Świadczy o tym, że zbyt głęboko lub zbyt płytko zostały wpuszczone kołki montażowe w materiał izolacyjny. Prawidłowym podjęciem jest wpuszczanie talerzyka kołka na ok 2 cm, a następnie powstałą przestrzeń wypełnia się korkiem z tego samego materiału, co został zastosowany, jako termoizolacja.

Nr 5: Podbudowa. Mówi się czasem o osiadaniu budynków. Jak to działa?

Jednym z częstszych powodów powstawania spękań ścian budynku jest jego złe posadowienie. Zarówno mam tu na myśli podbudowę pod fundamentami (ławami, stopami, płytą) jak i pod podłogą na gruncie. W przypadku źle wykonanej podłogi na gruncie, na ścianach działowych mogą pojawiać się spore spękania.

Nr 6: Dobór materiałów. Ten też ma wpływ na pękanie ścian?

Bardzo rzadko, inwestorzy, projektanci, wykonawcy zwracają uwagę na dobór materiałów pod względem ich rozszerzalności temperaturowej. Każdy materiał ma swoją właściwość do odkształcania się pod wpływem temperatury. Zwiększa swoją objętość bądź zmniejsza. Bardzo ważnym aspektem jest dobór materiałów w taki sposób, aby scalone ze sobą nie powodowały wzajemnych naprężeń związanych z ich rozszerzalnością, co może doprowadzić do spękań. Np. tynk i ściana. W przypadku, gdy nie ma możliwości doboru materiałów o zbliżonej rozszerzalności cieplnej należy wbudowywać je w najbardziej zbliżonej temperaturze do temperatury, w jakiej będą użytkowane.

Nr 7: Technologia wykonywania. Czyli budować, gdy leje deszcz albo pada śnieg, czy nie?

Oprócz wspomnianej już konieczności dostosowania temperatury wykonywania odnośnie rozszerzalności cieplnej, należy zwrócić uwagę również na temperaturę wykonywania np. prac żelbetowych oraz dalszej pielęgnacji wykonanych elementów. Należy brać pod uwagę, co do zasady, iż nie powinno się betonować poniżej temperatury 5 st. C zakładając również, aby taka temperatura była minimalną występującą w nocy po zabetonowaniu elementów. Po zabetonowaniu przechodzi się do pielęgnacji betonu. Najlepszym sposobem jest (niedługo po zabetonowaniu) przykrycie elementów szczelnie folią, aby woda w mieszance betonowej nie odparowała zbyt szybko. Pod szczelnie ułożoną folią tworzy się wilgotny i ciepły klimat, który jest najlepszy dla dojrzewającego betonu. Na sam koniec należy wyliczyć na podstawie zastosowanych materiałów i średnich dziennych temperatur, po jakim czasie powinno się rozdeskować. Nie można tego robić "na oko".

Nr 8: Montaż stolarki okiennej i drzwiowej.

Każda stolarka drzwiowa czy okienna stanowi mostek cieplny budynku, lecz trzeba, wykorzystując wszelką wiedzę techniczną z zagadnień fizyki budowli, przeprowadzić montaż minimalizujący efekt mostka termicznego.

Nr 9: Murowanie. Chyba najłatwiejsza część?

Niekoniecznie. Występowanie pęknięć, rys na ścianach jest często wynikiem nieprawidłowości w procesie murowania ścian nośnych. Np. poprzez brak odpowiedniego przewiązania bloczków, niestosowanie się do wytycznych technicznych zapraw murarskich czy kleju, brak wykonania wymaganych strzępi przy połączeniu muru z rdzeniem żelbetowym. Takie błędy są bardzo trudne do naprawy w już w gotowym budynku.

Nr 10. Karty materiałowe i instrukcje. Czyli czy umiemy czytać instrukcje.

Aby ułatwić nadzór nad pracami budowlanymi mogę podpowiedzieć jeden trik, o którym większość zapomina. Każdy używany i dopuszczony do obrotu materiał powinien posiadać Kartę Techniczną opisującą parametry materiału oraz warunki ich stosowania (m.in. temperatury, wilgotności itp.) Często producenci udostępniają obszerne instrukcje montażu.

Tak powstaje nam 10 zasad. Trzymając się ich jesteśmy już o wiele bliżej w drodze do wymarzonego w dobrej, jakości domu.

Przemysław Sobota, kierownik projektów deweloperskich, kierownik budowy, inspektor nadzoru. Posiada uprawnienia budowlane do projektowania i kierowania w specjalności konstrukcyjno-budowlanej. Jest członkiem Śląskiej Izby Inżynierów Budownictwa. Zawodową karierę w branży budowlanej, a potem deweloperskiej rozpoczął już w czasie studiów w 2010 roku. Aktualnie, jako kierownik projektu inwestycje deweloperskie na Śląsku.