Świadectwo energetyczne pokazuje zapotrzebowanie budynku na energię na oświetlenie, podgrzewanie wody i utrzymanie temperatury. 28 kwietnia 2023 r. wejdą w życie przepisy dotyczące efektywności energetycznej budynków. Miliony właścicieli nieruchomości będą potrzebowały świadectw, jeżeli będą chciały dokonać obrotu nieruchomościami. W perspektywie roku 2024 ten obowiązek obejmie wszystkich właścicieli domów i mieszkań.

Obecnie świadectwo wymagane jest od właścicieli budynków komercyjnych. Przegłosowana we wrześniu tego roku ustawa poszerza krąg osób objętych obowiązkiem jego posiadania także o tych, którzy je wynajmują.

Czytaj więcej

Nie da się mieszkać bez świadectwa

Nowe obowiązki spadną też na notariuszy. Sprzedając mieszkania czy domy, jak wyjaśnia Sebastian Cekiera, aplikant radcowski w Kancelarii Sadkowski i Wspólnicy, zgodnie ze znowelizowanym art. 11 ustawy, trzeba będzie obowiązkowo przekazać taki dokument przy sporządzeniu aktu notarialnego umowy zbycia prawa.

– Notariusz będzie miał obowiązek odnotowania w akcie, przekazania nabywcy świadectwa, a w razie jego braku pouczenia o karze grzywny – wyjaśnia prawnik.

W przypadku najmu wystarczy przekazać kopię lub wydruk w wersji elektronicznej.

Co więcej, na mocy nowelizowanych przepisów wprowadzony zostanie obowiązek poinformowania o świadectwie już w ogłoszeniu zbycia lub najmu, gdy dla budynku lub części budynku został ten dokument sporządzony.

Podstawowe informacje na temat energetyki budynku będą dostępne w Centralnym Rejestrze Charakterystyki Energetycznej Budynków, dostępnym powszechnie, co będzie pewnym problemem dla tych, którzy nie dopełnią obowiązku.

Co ciekawe, świadectwa dotyczą także mieszkań spółdzielczych. Jak jednak wyjaśnia Wojciech Ziółkowski, specjalista z zakresu efektywności energetycznej budynków, członek stowarzyszenia SAPE, ponieważ spółdzielnie będą musiały takie sporządzać, prawdopodobnie przez jakiś czas będzie można legitymować się nimi także w przypadku indywidualnych mieszkań.

– Dyskutowaliśmy o tym z audytorami i członkami Narodowej Agencji Poszanowania Energii. Spółdzielnia może udostępnić członkom dokumentację techniczną celem sporządzenia takiego świadectwa. Ale właściciel lokalu będzie musiał zwrócić się do niej o takie dokumenty. Także w przypadku przeprowadzenia remontu polegającego na ociepleniu budynku lub jego rozbudowy – wyjaśnia Wojciech Ziółkowski.

Świadectwo można będzie bez trudu zdobyć, zatrudniając audytora energetycznego. Tylko tak będzie można legalnie to zrobić – mówi ekspert. Koszt zlecenia poniesie właściciel konkretnego mieszkania. I tu, jak zastrzega Ziółkowski, trzeba uważać na „specjalne okazje” i podejrzane firmy, które będą powstawały jak grzyby po deszczu.

Brak dokumentu charakterystyki energetycznej grozi karą. Grzywną objęte zostaną także osoby, które sporządzą świadectwo niezgodnie z ustawowymi wymaganiami. Mówi o tym art. 41 ustawy. W przypadku najmu jednak nie ma ostrego przepisu mówiącego o sankcjach – twierdzą audytorzy. Może się zatem okazać, że przepis będzie trudny do wyegzekwowania.