Reklama

Polskie mobilne domki: hotelowa wygoda blisko przyrody

UKOI to sieć mikrohoteli z widokiem na naturę. Twórcami są Bartłomiej Kraciuk, warszawski przedsiębiorca z branży hospitality, i aktor Nikodem Rozbicki.

Aktualizacja: 24.09.2021 11:49 Publikacja: 23.09.2021 21:08

Polskie mobilne domki: hotelowa wygoda blisko przyrody

Foto: materiały prasowe

Ekologiczne, minimalistyczne, komfortowe – takie mają być domki na kółkach UKOI. Nazwa pochodzi od słowa „koić". Hotele na kółkach będą wynajmowane na doby. – Przyświeca nam zasada 3 x zero: zero betonu, zero buldożerów, zero wycinania drzew – mówi Nikodem Rozbicki.

– Zależało nam na stworzeniu nieinwazyjnego projektu, który wtapia się w otoczenie i nie narusza ekosystemu. W takiej równowadze widzimy przyszłość turystyki – dodaje Bartłomiej Kraciuk. – Kończymy prace nad projektem prototypu. Jego wykonanie planujemy zlecić jeszcze w tym roku. Spośród kilkunastu wykonawców specjalizujących się w tego rodzaju realizacjach wybraliśmy trzech, z których jeden zostanie naszym zleceniobiorcą. Istotnym kryterium było dla nas ich doświadczenie w przygotowaniu tej konstrukcji, łączącej wygodny całoroczny dom i przyczepę kempingową, tak by była bezpieczna, wytrzymała i posiadała odpowiednie homologacje.

Twórcy UKOI rozmawiają z polskimi producentami. – To zazwyczaj rodzinne lub lokalne firmy, które w innowacyjny sposób łączą elementy manufaktury z nowoczesnymi technologiami. Domki będziemy produkować w Polsce – zaznacza Bartłomiej Kraciuk. – Zależy nam, by wszystkie materiały były wysokiej jakości i nadawały się do recyklingu – podkreśla.

Hoteliki będą w pełni wyposażone. Znajdzie się w nich dwuosobowe łóżko, kompaktowa kuchnia z lodówką, zlewem i kuchenką, łazienka z prysznicem i WC oraz duże okno. – Zapewnimy też pościel, ręczniki, kosmetyki i wiele innych elementów drobnego wyposażenia – mówi Kraciuk. – W domkach będzie woda i prąd, także w wersji off-grid. Chcemy dać hotelową wygodę wewnątrz i bliskość przyrody z zewnątrz.

Pięć–siedem domków ma być gotowych na przyjęcie gości wiosną 2022 r. Hotele pojadą najpierw na Mazowsze, gdzie twórcy sieci wybrali już pierwsze działki. Rozmawiają też o innych lokalizacjach.

Reklama
Reklama

– Celujemy w miejsca odosobnione, ale też z dogodnym dostępem z miast. Lokalizacje wybieramy osobiście – mówi Bartłomiej Kraciuk. – To długi i żmudny, ale też przyjemny krajoznawczo proces – dodaje.

Mobilność ma na celu dwie rzeczy. – Po pierwsze, łatwość ustawienia domków w malowniczych miejscach, ponieważ formalności są szybsze i łatwiejsze niż uzyskanie pozwolenia na budowę – tłumaczy przedsiębiorca. – Po drugie, łatwość rozwoju całej sieci, gdyż będziemy właścicielami domków, ale gruntów nie musimy już kupować, bo możemy je dzierżawić. Po ustaniu dzierżawy po prostu odjeżdżamy w inne miejsce. Domki chcemy zawsze stawiać w porozumieniu z lokalnymi władzami, zgodnie z przepisami prawa i poszanowaniem otaczającej je przyrody, krajobrazu i ładu przestrzennego.

Mobilne hotele oferuje już Good Spot. W pokoje zamieniły się dawne naczepy-chłodnie. Umeblowane, klimatyzowane pomieszczenia są podzielone na część sypialną, kuchenną i wypoczynkową. – Znów jesteśmy w Karpaczu – mówi Przemysław Kwiatkowski z Good Spot. – Szukamy też ciekawej lokalizacji nad morzem. Produkujemy już kolejne apartamenty, czekając na dofinansowanie z funduszy, które są zainteresowane współpracą z nami.

Hotele Good Spot pokażą się też na światowej wystawie Expo w Dubaju.

Nieruchomości
Deweloper obiecał mieszkanie za złoty medal w igrzyskach. Zmienia zasady dla Kacpra Tomasiaka
Nieruchomości
Rejestr Cen Nieruchomości otwarty. Rynek bardziej przejrzysty, ale są hamulce
Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama