Koniunktura w nieruchomościach wciąż jest bardzo dobra, ale nad rynkiem zbierają się czarne chmury. – Największym wyzwaniem jest brak pracowników budowlanych - dekarzy, murarzy, hydraulików, elektryków – ocenia Jacek Siwiński, prezes spółki VELUX Polska. -–Zniechęca to indywidualnych inwestorów do budowy domu. Powoduje też opóźnienia inwestycji i wpływa na rosnące ceny usług. W rezultacie już niedługo stanie się czynnikiem hamującym koniunkturę – przewiduje prezes.

Zwraca też uwagę na rosnące ceny ziemi. – W centrach miast coraz trudniej o wolny skrawek gruntu. Inwestorzy coraz częściej decydują się na rozbiórki i wyburzenia starych budynków – mówi Jacek Siwiński. – To wpływa na ceny mieszkań deweloperskich. Zwyżki, rok do roku, wyniosły ok. 10-15 proc. Na wzrost cen wpływają też drożejące materiały budowlane. Na szczęście technologie są coraz lepsze i wyższe ceny idą w parze z lepszymi parametrami i trwałością – podkreśla.

Według Jacka Siwińskiego polskie społeczeństwo ma jednak nadal małą świadomość, że budynki istotnie wpływają nasze zdrowie, samopoczucie i poziom energii życiowej. – I to powinno się zmienić. Budynki powinny służyć ludziom – podkreśla. – Dziś ludzie często akceptują np. ich zły stan techniczny, podporządkowując się budynkowi. Zbyt wolne tempo renowacji nieruchomości grozi ich starzeniem. Tymczasem technologie w budownictwie zmieniają się szybko, a ten proces jeszcze przyspieszy.

10-15-letni budynek jest już przestarzały. A zarówno lokatorzy, jak i najemcy nie chcą mieszkać lub lokować swoich biur w przestarzałych budynkach. Bezwzględnie należy więc zwiększyć tempo renowacji, aby odwrócić ten negatywny trend. Szansą na zmianę może być np. rządowy program Czyste Powietrze lub planowana ulga remontowo-budowlana – ocenia.

Jacek Siwiński podkreśla, że nowe trendy w budownictwie – i mieszkaniowym, i komercyjnym – są kreowane przez energooszczędność i jakość życia. Powstają coraz mniej energochłonne budynki. – Dzisiejsze technologie pozwalają na osiąganie wysokich parametrów budynku przy jednoczesnym coraz wyższym poziomie komfortu i coraz bardziej pozytywnym wpływie na użytkowników. Obserwujemy również coraz większe zainteresowanie inwestorów rozwiązaniami OZE, ze względu na koszty oraz rosnącą ekoświadomość – mówi prezes VELUX Polska. – W Europie ok. 40 proc. energii konsumują budynki, a w rozwiniętych społeczeństwach spędzamy w budynkach ponad 90 proc. czasu, dlatego nie ma odwrotu od stawiania im coraz wyższych wymagań – podkreśla.

Przyszłością rynku jest „użytkowanie w obiegu zamkniętym". Maciej Sobolewski, kierownik sprzedaży w regionie Polska, Kraje Bałtyckie i Skandynawia w firmie Armstrong Building Products, podkreśla, że to jeden z megatrendów gospodarczych prognozowanych przez Deloitte. – Stosowany do tej pory model „produkcja-zużycie-wyrzucenie", jest, i w najbliższej przyszłości będzie coraz bardziej wypierany przez model „zamkniętej pętli", w którym odpady stają się surowcem w procesie nowej produkcji – wyjaśnia.

Choć, jak przyznają eksperci Deloitte, pewną barierą mogą być koszty. Polityka EPR (extended producer responsibility), czyli rozszerzonej odpowiedzialności producentów nie tylko za samo wytworzenie, ale również za cały cykl życia produktów, może dla samej Europy oznaczać wydatki w wysokości 15 mld euro – zauważa. Ale obiekty circular building już powstają. – Kilka miesięcy temu jeden z pierwszych, jeśli nie jedyny na świecie w pełni zamknięty w obiegu, budynek powstał w Amsterdamie – opowiada ekspert firmy Armstrong Building Products.

– Należy on do banku ABN Amro. A został wybudowany nie tylko z pobudek ideologicznych, ale też biznesowych. Bank chce testować model obiegu zamkniętego, by później dzielić się tą wiedzą i doradzać klientom - wyjaśnia.

Według Macieja Sobolewskiego trendy w Polsce podążają za tym, co kilka lat temu działo się na rynkach bardziej rozwiniętych w segmencie nieruchomości komercyjnych. - Ekologiczne myślenie o budynku stało się standardem, certyfikacje LEED i BREEAM w nowych i remontowanych budynkach komercyjnych są dziś w zasadzie normą - mówi. - Nowym kierunkiem, który zaczyna wyznaczać przyszłość nie tylko branży budowlanej, ale całej gospodarki, jest właśnie obieg zamknięty. Branża budowlana jeszcze tego aktywnie nie realizuje, ale już dostrzega konieczność zmiany myślenia o budowaniu i działaniu nieruchomości - podkreśla. Dodaje, że najbliższe lata w polskim budownictwie to także kierunek well, czyli dbania o komfort i zdrowie użytkowników budynków.