Reklama

Szybciej na Mont Blanc niż na Kasprowy

Jeśli w polskich kurortach nie pojawią się inwestorzy, którzy zmodernizują hotele i poszerzą ich usługi, rozbudowując jednocześnie infrastrukturę dla narciarzy, turystów zabiorą na dobre Czesi i Słowacy, a nawet Francuzi

Publikacja: 23.11.2009 00:25

Szybciej na Mont Blanc niż na Kasprowy

Foto: Fotorzepa, Pio Piotr Guzik

– Górska baza hotelarska Słowacji i Czech jest dużą konkurencją dla polskiej. Zwłaszcza w Czechach znajduje się więcej hoteli o wyższym standardzie, a infrastruktura narciarska jest lepiej rozwinięta i nowocześniejsza. Oferta hoteli położonych w polskich górach, skierowana do amatorów sportów zimowych, jest stosunkowo uboga. Szczególnie gdy porównamy ją z analogicznymi usługami świadczonymi przez hotele w Czechach i na Słowacji – uważa Dorota Malinowska, konsultant ds. nieruchomości hotelowych w firmie doradczej Cushman & Wakefield.

Z danych C&W wynika, że najlepiej rozwinięty rynek hotelarski w Polsce mamy w Karkonoszach, Beskidzie Śląskim i Żywieckim oraz w Tatrach. Nie brakuje tam hoteli najwyższej klasy (cztero- i pięciogwiazdkowych). Poza tym towarzyszą im usługi dodatkowe typu SPA & wellness. Najsłabiej rozwinięty jest rynek hotelowy w Bieszczadach oraz w Beskidzie Niskim.

– Chociaż obiekty hotelarskie w naszych górach w przeważającej części położone są w niewielkiej odległości od wyciągów i orczyków narciarskich oraz oferują przechowalnie sprzętu narciarskiego czy transport do wyciągów, nie zaspokoją rosnącego popytu ze strony turystów, jeśli istniejąca infrastruktura narciarska nie zostanie poddana modernizacji i rozbudowie – twierdzi Dorota Malinowska.

Zwraca jednocześnie uwagę, że rygorystyczne regulacje prawne dotyczące budowy obiektów na terenach chronionych oraz wymogi bezpieczeństwa dla infrastruktury sportowej powodują, że inwestycje w górach są trudne do zrealizowania.

Natomiast Adam Konieczny z firmy doradczej DTZ podkreśla, że górskie tereny w naszym kraju nie mają lotniska, a dojazd z Krakowa do Zakopanego trwa niemal tyle, ile przelot i dojazd z Warszawy do masywu Mont Blanc we Francji. To zniechęca i turystów, i potencjalnych inwestorów.

Reklama
Reklama

– Do głównych ułomności naszych górskich kurortów należy zaliczyć, oprócz słabej infrastruktury komunikacyjnej, brak wyciągów narciarskich. Nie można również zapominać, że pozycja Słowacji jest bardzo silna, jeśli chodzi o spa i bazę sanatoryjną, co jest związane z dostępnością naturalnych źródeł termalnych. A to duża zaleta w oczach turystów – wyjaśnia Adam Konieczny. – O ile jednak modernizacja istniejącej bazy turystycznej w naszych górach nie przebiega szybko, o tyle ciekawym zjawiskiem jest tworzenie nowych ośrodków, czego przykładem jest np. Białka Tatrzańska.

Z raportu firmy Cushman & Wakefield wynika, że w polskich górach działa dziś 200 hoteli (11,5 proc. ogólnej bazy hotelowej w Polsce). Dominują trzygwiazdkowe – 102 obiekty (52,7 proc. miejsc noclegowych) i dwugwiazdkowe – 62 obiekty (22,5 proc. miejsc noclegowych). Mało jest hoteli cztero- i pięciogwiazdkowych – zaledwie 19. Działają w najbardziej popularnych kurortach, takich jak: Zakopane, Karpacz, Szklarska Poręba, Wisła, Ustroń czy Krynica-Zdrój.

Nieruchomości
Rejestr Cen Nieruchomości otwarty. Rynek bardziej przejrzysty, ale są hamulce
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Nieruchomości
Francuscy inwestorzy zrzucili się na magazyn 7R w Polsce
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama