– W tym roku pojawi się zbyt dużo nowych inwestycji – ocenia Andrzej Nizio, prezes spółki Marvipol.
– Część z nich się nie obroni ze względu na zbyt wysokie ceny, nieatrakcyjną lokalizację czy też źle wybranego generalnego wykonawcę – twierdzi.
Andrzej Nizio podkreśla, że ten rok będzie rokiem weryfikacji. – Może dojść nawet do wyeliminowania z rynku słabszych firm budowlanych, a w konsekwencji – współpracujących z nimi deweloperów – podkreśla.
Według prezesa Marvipolu ceny mieszkań nie będą niższe, bo potencjał obniżek się już wyczerpał.
– Podaż nie jest na tyle duża, aby spowodować spadki cen. Kryzys wyraźnie zweryfikował ich poziom – uważa Tomasz Panabażys, wiceprezes J.W. Construction Holding. – Wyższa stawka VAT czy przeniesienie obowiązku budowy infrastruktury drogowej przy powstających osiedlach z gmin na dewelopera mogą doprowadzić nawet do nieznacznego wzrostu stawek – dodaje.
Małgorzata Urbaniak z Gant Development zauważa tymczasem wyraźny wzrost liczby nowych inwestycji w największych miastach.
– Ceny mieszkań wprowadzanych na rynek są niższe od tych gotowych. Coraz więcej nowych projektów to inwestycje z segmentu popularnego. Lokale są mniejsze i tańsze. Ma to odzwierciedlenie w spadku średniej ceny rynkowej – podkreśla Małgorzata Urbaniak.
Według Jarosława Jaczewskiego z PIB Ebejot najwyższe poziomy sprzedaży deweloperzy będą notować w drugiej połowie 2012 r., bo z końcem przyszłego roku będzie wygaszany program „Rodzina na swoim".
– Ceny mieszkań w nowych inwestycjach nie będą niższe od obecnych – ocenia Jaczewski. Zauważa, że rośnie popyt na niewielkie mieszkania dwu- i trzypokojowe. – Wiele małych mieszkań zostanie sprzedanych we wcześniejszej fazie budowy – prognozuje.
Według Michała Witkowskiego z Atlas Estates podwyżek cen nie będzie, bo wraz ze wzrostem popytu wzrasta podaż.
– Nieco podrożeć mogą najbardziej poszukiwane dwupokojowe ok. 40 –55-metrowe lokale. Nieznaczna zwyżka będzie jednak równoważona spadkiem cen większych mieszkań i apartamentów – ocenia Witkowski.
Dodaje, że dziś deweloperzy oczekują zwrotu z kapitału zainwestowanego przed kryzysem w działki. – Dlatego będą do nas docierać kolejne wieści o budowie nowych osiedli. Boom inwestycyjny się jednak nie powtórzy, bo deweloperzy nadal mają utrudniony dostęp do finansowania udzielanego przez banki – tłumaczy Michał Witkowski.
Coraz lepsze wyniki
Deweloperzy zapowiadają zgodnie, że ten rok będzie lepszy od poprzedniego.
Marvipol w ub.r. sprzedał w stolicy 223 mieszkania, a w pierwszym kwartale br. – 119. W całym br. firma chce znaleźć klientów na nie mniej niż 476 lokali. Marvipol ma dziś w budowie 994 mieszkania. Chce zaś zacząć wznoszenie kolejnych ponad 2 tys.
Spółka J.W. Construction ub.r. zamknęła liczbą 1262 podpisanych umów sprzedaży mieszkań – w Warszawie, Trójmieście i Łodzi. Jak mówi Tomasz Panabażys, taki wynik był możliwy dzięki bogatej ofercie gotowych lokali. W pierwszym kwartale br. deweloper znalazł chętnych na 256 lokali w stolicy, Ożarowie Mazowieckim, Łodzi i Gdyni.
W tym roku klienci J.W. Construction mają do wyboru także osiedla w budowie. Spółka liczy, że w całym 2011 r. uda się jej sprzedać ok. 1,5 tys. mieszkań. Planuje rozpoczęcie budowy 1274 lokali w sześciu inwestycjach. Na razie J.W. Construction wznosi 631 mieszkań (na osiedlu Słoneczny Park w Warszawie i Tymienieckiego II w Łodzi). Na uruchomienie czeka warszawska Zielona Dolina z 596 mieszkaniami. Deweloper nie wyklucza też kolejnych dużych budów na działkach, których zakup rozważa.
Gant Development w ub.r. sprzedał 926 mieszkań (m.in. w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Gdańsku), odnotowując 74-proc. wzrost w stosunku do 2009 r. – To najwyższy poziom sprzedaży w historii naszej spółki – podkreśla Małgorzata Urbaniak.
W pierwszym kwartale br. Gant sprzedał 144 mieszkania. – Chcielibyśmy, aby 2011 r. był jeszcze lepszy niż rekordowy 2010 – mówi Małgorzata Urbaniak. Dodaje, że we wszystkich miastach firma ma w budowie ok. 2 tys. mieszkań. I już planuje uruchamianie kolejnych etapów inwestycji (np. Kaskady na Woli w Warszawie) oraz rozpoczynanie zupełnie nowych projektów (w Gdańsku, Wrocławiu i Krakowie).
Firma PIB Ebejot w ub.r. sprzedała w stolicy 171 mieszkań. – W pierwszym kwartale br. sprzedaliśmy ich 59. To dużo lepszy wynik niż w analogicznym okresie zeszłego roku. Przewidujemy, że w całym 2011 r. sprzedamy 200 mieszkań, co będzie oznaczało 20-proc. wzrost w stosunku do 2010 r. – wylicza Jarosław Jaczewski. Firma w ofercie ma dziś 80 mieszkań.
– W czerwcu rozpoczynamy kolejną inwestycję z 280 lokalami. W przygotowaniu są też dwa kolejne przedsięwzięcia – na ok. tysiąc mieszkań – zapowiada Jarosław Jaczewski. Dodaje, że moment uruchomienia tych projektów wyznaczy koniunktura na rynku, a ta – według Jaczewskiego, będzie coraz lepsza.
Potwierdza to Radosław Bieliński z Dom Development, który ocenia, że już ubiegły rok przyniósł ożywienie na rynku nowych inwestycji. – Silni deweloperzy, którzy szybko zareagowali na symptomy kryzysu widoczne w połowie 2008 r., dzięki rozsądnej strategii byli w stanie rozpocząć nowe projekty zaraz po ożywieniu rynku – ocenia Bieliński.
Dom Development w 2010 r. uruchomił 12 nowych projektów. Cztery kolejne inwestycje spółka wprowadzała na rynek od początku br. Dom Development zadebiutował także na rynku wrocławskim.
W ub.r. ten deweloper sprzedał 1386 mieszkań w Warszawie. To o 75 proc. więcej niż rok wcześniej. Dom Development ma dziś w budowie 3398 mieszkań w Warszawie i we Wrocławiu. Spółka myśli już o rozpoczynaniu nowych inwestycji – wśród nich będą zarówno całkiem nowe projekty, jak i kolejne etapy istniejących osiedli.
Boomu nie będzie
Andrzej Gutowski z firmy Ronson informuje, że firma planuje w tym roku uruchomienie dziesięciu nowych projektów, czyli o trzy więcej niż w ub.r. W br. ten deweloper chciałby sprzedać ponad 500 mieszkań (w pierwszym kwartale br. sprzedał ich 132).
– W ciągu roku – dwóch planujemy osiągnąć poziom sprzedaży 800 – 1 tys. rocznie – mówi Gutowski. Dla porównania – w ub.r. lokale Ronsona (w Warszawie, Poznaniu i Wrocławiu) kupiło prawie 270 osób.
– Deweloperzy masowo rozpoczynają nowe projekty. Nie spodziewamy się jednak boomu. Wzrost podaży nie powinien się też przełożyć na większe ruchy cenowe. Będzie to rok względnej stabilizacji – ocenia Andrzej Gutowski.
Ronson tylko w tym roku planuje rozpocząć budowę ponad 1 tys. lokali.
Michał Witkowski dodaje, że popyt na mieszkania rośnie. – Stosunkowo stabilna sytuacja polskiej gospodarki, zwłaszcza sektora finansowego, pozwala wierzyć, że poprawa sytuacji w branży nieruchomości jest trwała – ocenia.
Także Atlas Estates uruchamia nowe projekty zamrożone na czas kryzysu. Na razie spółka rozpoczęła budowę 160 mieszkań w warszawskiej inwestycji ConceptHouse Mokotów. Do oferty sprzedaży trafi też ponad 300 lokali w inwestycji na stołecznym Żoliborzu. W drugiej połowie br. firma planuje też start trzeciego etapu wolskiego Capital Art Apartments z 260 mieszkaniami.
– W 2011 r. planujemy rozpocząć w sumie budowę ponad 700 lokali – zapowiada Michał Witkowski.
Mieszkań brakuje
Rafał Zdebski ze spółki Inpro podkreśla, że w Polsce wciąż mamy do czynienia z niedoborem mieszkań sięgającym ok. 1,8 mln lokali.
Według niego zainteresowanie zakupem nieruchomości wzrośnie ze względu na przewidywany wzrost PKB, lepszą sytuację na rynku kredytów. – Ceny nieruchomości ustabilizują się w ciągu najbliższych dwóch – trzech lat. Znacznych spadków nie będzie – prognozuje Zdebski.
Grupa Kapitałowa Inpro w 2010 r. sprzedała łącznie 405 mieszkań (z czego 300 lokali – spółka Inpro, a 105 – Domesta, w której Inpro ma 51 proc. udziałów). W pierwszym kwartale br. firma Inpro znalazła chętnych na 111 lokali. Szacuje, że w całym roku uda się ich sprzedać ok. 400.
W maju Inpro rozpocznie budowę City Park na gdańskiej Zaspie z ok. 500 mieszkaniami. Ruszy też z inwestycją Condohotelu – 89 apartamentów powstanie na Wyspie Ptasiej na Jeziorze Mikołajskim. W trzecim kwartale br. spółka uruchomi zaś inwestycję Chmielna Park z 332 lokalami w południowej części Wyspy Spichrzów.
Z kolei Robyg w ub.r. sprzedał 542 mieszkania (w Warszawie i Gdańsku). Deweloper zakłada, że w tym roku sprzeda ich ok. 1 tys.
W pierwszym kwartale br. nabywców znalazły 292 mieszkania. Robyg prowadzi dziś budowę ok. 1340 lokali w Warszawie i Gdańsku. Chce ruszyć z budową kolejnych 900.
Oscar Kazanelson, przewodniczący rady nadzorczej w spółce Robyg, zastrzega, że uruchomienie kolejnych etapów zależy od popytu na już realizowane lokale. – Obserwujemy jego wzrost, więc będziemy zwiększać podaż – zapowiada Kazanelson.
Zauważa też, że część deweloperów, na których zachęcająco podziałają wyniki sprzedaży, wznowi zamrożone inwestycje. Według Kazanelsona ceny mieszkań utrzymają się na podobnym do ubiegłorocznego poziomie. – Koszty budowlane wzrosły o 5 – 6 proc., co uniemożliwia obniżenie cen. Spadają natomiast marże – zauważa przedstawiciel Robyga.
Budimex Nieruchomości w ub.r. sprzedał 975 mieszkań, z czego 806 w Warszawie, 142 w Krakowie i 27 w Poznaniu. W pierwszym kwartale br. firma podpisała 300 umów przedwstępnych na mieszkania w tych miastach. Zakłada, że tegoroczny wynik będzie zbliżony do tego z ub.r. Dziś na osiedlach Budimeksu powstaje ponad 1 tys. mieszkań.
– W tym roku nie zamierzamy zwalniać tempa. Chcemy wprowadzać do oferty kolejne inwestycje w dobrych lokalizacjach – zapowiada Ewa Perkowska, dyrektor handlowy w Budimex Nieruchomości.
Ile mieszkań w budowie mają deweloperzy
- Dom Development 3398
- Gant Development 2000
- Robyg 1340
- Budimex 1000
- Marvipol 994
- J.W. Construction 631
- Atlas Estates 160