Reklama
Rozwiń
Reklama

26 tys. rodzin bez dopłat

Nie ma podstaw, by odrzucać wnioski o dopłaty do kredytów, złożone w ostatnich tygodniach rok, w ramach "Rodziny na swoim"

Publikacja: 01.02.2013 18:32

26 tys. rodzin bez dopłat

Foto: Fotorzepa, MW Michał Walczak

Taki apel do Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej  wystosowali dziś przedstawiciele Polskiego Związku Firm Deweloperskich (PZFD) oraz Związku Firm Doradztwa Finansowego (ZFDF). Obie organizacje nie zgadzają się ze stanowiskiem resortu, który nie chce uznać umów rezerwacyjnych zawieranych na koniec roku przez deweloperów i ich klientów. A to oznacza, że takie osoby nie będą mogły skorzystać z dopłat do kredytów.

Przypomnijmy, w połowie stycznia br. banki otrzymały od Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej pismo, na podstawie którego wnioski o kredyt z Rodziną na Swoim, składane pod koniec 2012 roku z dołączoną umową rezerwacyjną, nie upoważniają do przyznania kredytu w ramach RNS.

Zdaniem PZFD i ZFDF, w efekcie decyzji ministerstwa tysiące rodzin mogą zostać na lodzie. - Będziemy apelować o zmianę stanowiska, ponieważ problem jest sztuczny. W opinii naszych prawników nie ma podstaw, by odrzucić wniosek o kredyt z załączoną umową rezerwacyjną - mówi Aleksandra Łukasiewicz, która reprezentuje ZFDF.

Tymczasem, zdaniem Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej, umową upoważniającą do skorzystania z dopłat w ramach RNS,  jest umowa deweloperska lub inna umowa cywilnoprawna, a nie rezerwacyjna.

- Dlaczego jednak właśnie teraz Ministerstwo postanowiło wystosować pismo do banków, gdy dołączanie do wniosków samej umowy rezerwacyjnej było powszechną praktyką w czasie całego 2012 roku? - pytają przedstawiciele  PZFD i ZFDF. - W kwietniu weszła w życie ustawa deweloperska, według której umowy przedwstępne muszą mieć formę aktów notarialnych. Dlatego klienci kupujący mieszkania, aby sprawdzić czy mają odpowiednią zdolność kredytową, posługiwali się umowami rezerwacyjnymi, by uniknąć kosztów związanych z opłatami notarialnymi. Umowę deweloperską dostarczano wtedy dopiero przed podpisaniem umowy kredytowej. W analogiczny sposób postąpiły więc tysiące rodzin, które pod koniec roku chciały ubiegać się o kredyt z dopłatą z programu RNS.

Reklama
Reklama

Z danych Banku Gospodarstwa Krajowego wynika, pod koniec roku o kredyt z dopłatą mogło ubiegać się 26 tys. rodzin. Z kolei wciągu całego roku udzielono 45 tys. 792 kredyty w ramach RNS.

- Sytuacja jest niezwykle kłopotliwa dla wielu naszych klientów. Zmiana wymaganych dokumentów po terminie składania wniosków oznacza, że będą musieli albo zaciągnąć kredyt bez dopłat, który jest często zbyt dużym obciążeniem dla ich budżet, albo zrezygnować z zakupu mieszkania. Obok dyskusji prawnej między ministerstwem a bankami, deweloperami i pośrednikami, trzeba pamiętać o zwykłych klientach, dla których sytuacja jest niezrozumiała i niesprawiedliwa  mówi Aleksandra Łukasiewicz z ZFDF. -

Nieruchomości
Prezes Develii: w dużych miastach popyt na mieszkania będzie silny co najmniej 10-15 lat
Nieruchomości
Śląsk przyciąga biznes. Są tu wielcy gracze
Nieruchomości
Bogaci Polscy inwestują coraz więcej w nieruchomości komercyjne. Ale to za mało
Nieruchomości
Rynek mieszkań coraz bardziej posegmentowany. Walka na ceny
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama