Od dwóch lat przepisy pozwalają wykupić mieszkania pod wynajem od towarzystw budownictwa społecznego oraz lokale spółdzielcze wybudowane za niskooprocentowane kredyty ze środków Krajowego Funduszu Mieszkaniowego (prowadził go Bank Gospodarstwa Krajowego).

Zainteresowanie w TBS jest nikłe. Z danych BGK wynika, że do tej pory tylko dwa z nich pytały o wykup.

Ministerstwo Transportu i Budownictwa przygotowało informację o realizacji przepisów dotyczących wykupu, którą przedstawiło posłom z sejmowej Komisji Infrastruktury. Wynika z niej, że sprzedażą mieszkań nie jest zainteresowana lwia część właścicieli, w szczególności gminy, do których należy przeważająca część TBS.

Okazuje się, że to nie do końca prawda.

– To najemcy nie chcą się przewłaszczać, ponieważ zasady wykupu są dla nich nieatrakcyjne ekonomicznie – twierdzi Wojciech Konieczny, członek zarządu Polskiej Izby Gospodarczej TBS. – Wiele towarzystw chce sprzedawać, tylko nie mamy komu. Dlatego trzeba zmienić przepisy.

Kwestie wykupu reguluje ustawa o niektórych formach popierania budownictwa mieszkaniowego, zgodnie z nią na wykup zgodę muszą wyrazić właściciele mieszkań. W towarzystwach są to udziałowcy, akcjonariusze (najczęściej gminy i miasta). W spółdzielniach zgoda powinna pochodzić od walnego zgromadzenia.

95 tys. mieszkań wybudowały TBS i spółdzielnie za kredyty z BGK

W TBS do sprzedaży mogą być przeznaczone mieszkania co najmniej pięcioletnie. Jeżeli właściciel zgodzi się je sprzedać, mogą wykupić je tylko najemcy, i to jedynie ci, którzy partycypowali w kosztach budowy (najczęściej wynosiły one 30 proc.). Lokatorzy nie mogą liczyć na żadną taryfę ulgową czy bonifikatę ani w TBS, ani w spółdzielni.

Według Wojciecha Koniecznego wszystkie mieszkania TBS powinny być przeznaczone do wykupu, także te mniej niż pięcioletnie oraz te, w których budowie nie partycypował najemca.

– Nie widzę powodu, by różnicować najemców, to nie ich wina, że przepisy się ciągle zmieniały. Najemca powinien mieć prawo do wykupu lokalu po spłaceniu kredytu wkalkulowanego w czynsz. Chodzi o to, by związać najemcę z TBS. Towarzystwa zaczynają mieć problemy z pustostanami – tłumaczy.

Zmian w przepisach chce także ministerstwo. Liczy na posłów. To oni mają opracować nowe przepisy.

– Po wakacjach przygotujemy projekt – obiecuje Bożenna Bukiewicz, poseł PO.

Inaczej rzecz się ma w spółdzielniach mieszkaniowych.

– Znam wiele spółdzielni, które zdecydowały się przeznaczyć lokale do wykupu – mówi Grzegorz Abramek, wiceprezes Krajowego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych w Warszawie.

Według danych BGK aktualnie na różnym etapie obsługi znajdują się wnioski z 34 spółdzielni. Na koniec czerwca zadłużenie kredytowe zostało spłacone z 247 mieszkań, najwięcej wyodrębnień własności było we Wrocławiu (połowa tej liczby).