Reklama

Deweloperzy postulują: 2 proc. różnicy w metrażu

Deweloperzy chcą, by przepisy dopuszczały kilkuprocentową różnicę między powierzchnią mieszkania projektowanego i wybudowanego.

Publikacja: 25.01.2015 17:15

Deweloperzy postulują: 2 proc. różnicy w metrażu

Foto: www.sxc.hu

Polski Związek Firm Deweloperskich postuluje, by do noweli ustawy deweloperskiej wpisać, że metraż oddanego mieszkanie może się różnić od metrażu kupowanego na papierze o 2 proc. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który pracuje nad projektem, na razie nie mówi ani tak, ani nie.

Co do metra czy nie

– W razie różnicy w metrażu do 2 proc. nie chcemy odstępować od umowy, tylko rozliczyć się z dodatkowych lub brakujących metrów – mówi Konrad Płochocki, dyrektor generalny PZFD. – Gdy mieszkanie będzie mniejsze, klient dostanie zwrot pieniędzy. Jeżeli metraż się zwiększy, będą dwa wyjścia. Firma nie zażąda pieniędzy za dodatkowe metry albo da wybór: rezygnacja z umowy lub dopłata – wyjaśnia. Jego zdaniem to uczciwa propozycja. Budowa bowiem co do centymetra zgodna z projektem jest po prostu nierealna.

Inaczej na sprawę patrzy UOKiK. – Obecnie nie może być żadnej różnicy w powierzchni lokalu – mówi Małgorzata Cieloch z UOKiK. – Jeżeli kupiło się 50 mkw., to tyle powinno się dostać. Znamy propozycje branży deweloperskiej. W tej chwili niczego nie przesądzamy. Na razie je analizujemy – dodaje.

Przeciwna zmianom jest pani Anna, która właśnie podpisała umowę kupna 70-metrowego mieszkania, ma je odebrać za rok. – Co się stanie, gdy lokal będzie większy, a ja nie będę miała 10 tys. zł na dodatkowe 1,4 m? Mam zrezygnować z umowy, z mieszkania po wszystkich staraniach, latach oszczędzania? – pyta.

Za dopuszczaniem różnicy w metrażu opowiada się natomiast Longina Kaczmarek, rzecznik konsumentów ze Szczecina. – Pod warunkiem że ta różnica nie będzie większa niż 2 proc., a klient dostanie zwrot pieniędzy – dodaje.

Reklama
Reklama

Teraz ? ustawa deweloperska nic nie mówi o tym, jaka jest dopuszczalna różnica w metrażu projektowanego i wybudowanego mieszkania. Reguluje jedynie, że w prospekcie informacyjnym przedsiębiorca powinien określić zasady waloryzacji ceny z powodu takiej zmiany.

Spęczniały rejestr

Wielu deweloperów zamieszcza więc w swoich umowach zapis pozwalający oddać mieszkanie o innym metrażu, niż umawiali się z klientem. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów kwestionuje jednak każdy zapis umowy pozwalający na taką różnicę. I wpisuje go do rejestru klauzul niedozwolonych.

W tej chwili w Sądzie Najwyższym czeka na rozpatrzenie skarga kasacyjna PZFD. Związek dopuszczał różnicę 2 proc. w kodeksie dobrych praktyk. UOKiK zakwestionował ten zapis. W sądzie apelacyjnym wygrał.

Jak problem rozwiązano w innych krajach

Jedni dopuszczają, inni nie

- W niektórych krajach UE dopuszcza się różnicę w powierzchni mieszkania projektowanego i wybudowanego.

- We Francji metraż lokalu może różnić się nawet o 5 proc. Kupujący ma wybór: wypowiada umowę lub może iść do sądu i żądać rabatu w cenie. Sądy je na ogół przyznają.

Reklama
Reklama

- W Niemczech dozwolona różnica wynosi aż 10 proc., a klient za brakujące metry otrzymuje zwrot pieniędzy, za nadmiar dopłaca.

- Są jednak państwa, które nie określają marginesu błędu.

- W Hiszpanii i na Malcie, jeżeli różnica jest duża, kupujący może odstąpić od umowy bez żadnych dla siebie konsekwencji. Ponadto w Hiszpanii, we Francji, na Malcie, w Norwegii i w W. Brytanii oraz w Belgii, jeżeli gotowe mieszkanie jest większe od tego projektowanego, nie trzeba dopłacać.

Nieruchomości
To może być koniec odśnieżania chodników przez właścicieli posesji. Skarga do TK
Zawody prawnicze
Komornik przemówi ludzkim głosem. „Trzeciodłużnik” przestanie straszyć
Samorząd
W kominkach można palić, ale nie wszędzie i nie we wszystkich
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama