- Wynik jest prawie dwukrotnie wyższy niż rok wcześniej - zwraca uwagę Bartosz Turek, analityk Lion's Banku. Zastrzega, że wiele krajów nie ma jeszcze danych za czwarty, a nawet trzeci kwartał 2014 roku. - Na podstawie znanych wyników już dziś można jednak powiedzieć, że rok 2014 był dobry dla większości światowych rynków. Licząc do połowy 2014 roku (komplet danych, do których dotarł Lion's Bank) wzrosty cen zanotowano w 23 z 32 przebadanych rynków - podaje Bartosz Turek.
Różne oblicza kryzysu
Z analiz wynika, że we wszystkich wziętych pod uwagę krajach średnie ceny nieruchomości wzrosły łącznie o 2,9 proc. - To znacznie więcej niż analogiczna zmiana obliczona rok wcześniej (1,8 proc. rok do roku) - podaje analityk Lion's Banku.
Bartosz Turek ocenia, że wśród badanych krajów można wyróżnić kilka grup, w których widać zbliżone trendy cenowe. - W gronie państw europejskich dynamiczne wzrosty są wynikiem przede wszystkim odreagowania po kryzysowych spadkach. Nie brakuje także krajów, szczególnie na południu Europy, w których przecena trwa lub w najlepszym wypadku wyhamowała - tłumaczy Bartosz Turek. - Niemniej ciekawe są przykłady państw, w których kryzys nie tylko nie przyniósł obniżek cen, ale wręcz przeciwnie - ceny idą w górę - dodaje.
Jako przykład nieprzerwanej od lat zwyżki na rynku nieruchomości Bartosz Turek podaje rynki w Austrii, Belgii, Niemczech, Szwajcarii oraz krajach skandynawskich. - Tam właśnie, pomimo zawirowań w gospodarce światowej, ceny mieszkań i domów pozostawały w stabilnym trendzie wzrostowym lub po skromnej przecenie szybko wróciły na ścieżkę dalszego wzrostu - zauważa analityk Lion's Banku. - Do największych wzrostów, licząc od początku 2005 roku, doszło w Szwecji, gdzie w połowie 2014 r. indeks cen nieruchomości był na poziomie aż o 82,4 proc. wyższym.
Przyczyn takiego wzrostu upatrywać należy w niskim poziomie stóp procentowych, które spowodowały wzrost liczby i wartości udzielanych kredytów. Według OECD, szwedzkie nieruchomości są przewartościowane o prawie 30 proc.. Podobnie przed zbyt wysokimi wycenami w tym kraju ostrzegał w połowie 2014 roku Międzynarodowy Fundusz Walutowy - dodaje.