Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego nakazał spółce demontaż urządzenia reklamowego zainstalowanego na elewacji kamienicy. Składało się ono z baneru reklamowego zamocowanego do elewacji za pomocą linek mocujących przytwierdzonych do stalowych elementów oraz 4 lamp oświetleniowych zamontowanych na krawędzi dachu.
Brak światła
Powiatowy inspektor podkreślił, że w przypadku tej instalacji spółka dopełniła formalności. Zgłosiła bowiem zamiar jej montażu u prezydenta miasta. Problem jednak w tym, że źle powiesiła banner, czyli z naruszeniem przepisów rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i administracji z 16 sierpnia 1999 r. w sprawie warunków technicznych użytkowania budynków mieszkalnych.
§ 14a rozporządzenia stanowi wyraźnie, że budynek mieszkalny wielorodzinny powinien być użytkowany w sposób zapewniający nieograniczanie oświetlenia dziennego mieszkań. Oznacza to, że tego typu urządzenia mogą być montowane pod warunkiem, że nie ograniczają oświetlenia dziennego mieszkania.
Okazało się też, że kamienica jest zarejestrowana jako zabytek, tak więc spółka na powieszenie reklamy powinna mieć zgodę konserwatora zabytków. Tymczasem, jak ustalił powiatowy inspektor, akceptacji konserwatora nie było.
Mnóstwo uchybień
Spółka odwołała się do wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego. Jej zdaniem zaskarżona decyzja nie wywołuje skutku prawnego, gdyż została błędnie doręczona, ponieważ powinien ją otrzymać jej pełnomocnik. Tymczasem otrzymała ją bezpośrednio spółka, co przesądza, że nie weszła ona nigdy do obrotu prawnego.