13 milionów dolarów - tyle musiał zapłacić nowy właściciel najbardziej futurystycznego domu w Kalifornii.
Dom należał do legendarnego aktora Boba Hope'a i po jego śmierci został wystawiony na sprzedaż za 50 mln dolarów. To było w 2013 roku. Już 9 miesięcy później cena spadłą do 34 mln, a w grudniu 2014 roku do 25 mln.
Ten niezwykły modernistyczny dom został zaprojektowany dla Boba i Dolores Hope przez znanego architekta Johna Lautnera. Ma 10 sypialni a z okien i tarasu roztacza się widok na dolinę Coachella. Aktor wprowadził się do domu określanego mianem UFO lub "pieczarki" w 1980 roku.
Bob Hope był niezwykle dumny ze swojego domu. Żartował, że jeśli "Marsjanie kiedykolwiek przylecą na Ziemię, to będą wiedzieli gdzie wylądować.
Dom zbudowany został z betonu, stali i szkła. Ma powierzchnię ponad 2 tys. metrów kwadratowych i kształtem przypomina kadłub statku kosmicznego ze znanej serii sci-fi Star Trek. Budynek, który został zbudowany na zboczu góry San Jacinto, ma 10 sypialni i 12 łazienek oraz potężny głaz wbudowany w podłogę salonu. Ściany części basenowej i korytarze na piętrze są ozdobione muralami znanego dekoratora Gartha Bentona. Dom stoi na działce o powierzchni ponad 25 tys. metrów kwadratowych.
Na terenie posiadłości znajduje się typowy kalifornijski ogród, basen, kort tenisowy oraz staw.
Nowym właścicielem domu jest teraz znany inwestor i filantrop - jeden z najbogatszych ludzi w USA - Ronald Wayne Burkle.
Burkle jest już właścicielem innego modernistycznego domu zaprojektowanego przez Franka Lloyd Wrighta - Ennis House w Los Feliz oraz domu Greenacres w Beverly Hills, należącego niegdyś do legendarnego aktora Harolda Lloyda.
Bob Hope zmarł w 2003 roku w wieku 100 lat. Jego druga żona Dolores w 2011 roku w wieku 102 lat i dopiero po jej śmierci spadkobiercy - czwórka ich wspólnych dzieci - wystawili dom na sprzedaż.
Hope był za życia jednym z największych właścicieli ziemskich w Kalifornii.