Polska od lat uchodzi za specyficzny rynek, jeśli chodzi o inwestycje w nieruchomości komercyjne: udział rodzimego kapitału w wartości transakcji to poniżej 5 proc. Ubiegły rok przyniósł mocne schłodzenie nastrojów globalnych graczy, co przełożyło się na lekki wzrost udziału polskiego pieniądza. A już I połowa 2024 r. przyniosła dwucyfrowy odsetek wartości transakcji.
Firmy monitorujące rynek transakcyjny różnią się pod względem metodologii. Cushman & Wakefield szacuje, że rodzimy kapitał odpowiadał w I połowie br. za 10 proc. wartości transakcji (175 mln euro), Avison Young mówi o 12 proc. (216 mln euro), a JLL o 15 proc. (260 mln euro).