Wynikami eksperymentu i fotografiami z niego mężczyzna podzielił się za pośrednictwem serwisu X.
Czytaj więcej
Siwe włosy nie muszą być powodem do zmartwień. Mogą świadczyć o tym, że nasz organizm broni się przed rakiem – wykazali japońscy naukowcy, którzy z...
Zamknął w słoiku jedną „mamę kleszcza”. Oto efekt
Dariusz Dziektarz przyznał, że doświadczenie z umieszczeniem w słoiku samicy kleszcza początkowo służyło sprawdzeniu, czy pojawią się parazytoidy (owady, które w stadium larwalnym pasożytują w innych owadach). Kiedy okazało się, że tak się nie stało, mężczyzna postanowił kontynuować przedsięwzięcie i sprawdzić, czy z jaj wyklują się larwy.
„Wsadziłem do słoika mamę kleszcza i efekt jest taki, że mam teraz ponad 2000 kleszczy w tym słoiku. Wiem mniej więcej, ile, bo z grubsza przeliczyłem jaja przed wykluciem („metodę” widać na jednym ze zdjęć). To był taki domowy eksperyment, żeby zobaczyć, czy pojawią się jakieś parazytoidy. Nie pojawiły się, ale pomyślałem, że nic straconego, można jeszcze sprawdzić, czy z jaj bez żadnych przeszkód wyklują się larwy. No i wykluły się, jak widać w dosyć dużej liczbie” – relacjonuje leśnik.
Larwy kleszcza, jak widać na dołączonych do wpisu zdjęciach, pokryły znaczną część powierzchni słoika.
Czytaj więcej
Astronomowie odkryli w naszej galaktyce obiekt, którego istnienie sugerowano od dawna, jednak nigdy nie udało się znaleźć na to dowodu. To mikrobla...
Ekspert ostrzega właścicieli psów i kotów
W drugiej części swojego wpisu Dariusz Dziektarz skupił się na tym, o czym może świadczyć wynik przeprowadzonego przez niego eksperymentu. Szczególne ostrzeżenie skierował w stronę właścicieli czworonogów: „Jeśli więc zastanawiacie się, czy z napompowanego kleszcza, który odpadnie z psa czy kota gdzieś w domu, mogą wykluć się małe kleszcze… To odpowiedź brzmi, że czysto teoretycznie jest to możliwe”.
Leśnik, powołując się na wynik swojego doświadczenia, podkreślił, że jaja kleszczy nie mają dużych wymagań i są odporne na trudne warunki. „Jak widać, jaja nie potrzebują żadnych specjalnych warunków i zachowują witalność nawet na gołym szkle. Czynnikiem kluczowym wydaje się być wilgotność powietrza, która w zamkniętym słoiku utrzymywała się na stałym poziomie, przez co jaja nie wyschły” – napisał Dziektarz.
Na końcu swojego wpisu ostrzegł, aby w domach, w których żyją zwierzęta, kontrolować pod kątem obecności kleszczy zwłaszcza „łazienki i różne zakamarki o słabym przewietrzaniu”. Zaapelował również, aby „[…] stosować u zwierząt prewencyjne środki przeciwkleszczowe”.
Czytaj więcej
Naukowcy odkryli zaskakujący efekt treningu siłowego. Przeprowadzili badania na myszach. Analiza wyników wykazała, że trening ten przynosi korzyści...
Kim jest Dariusz Dziektarz?
Dariusz Dziektarz jest z wykształcenia leśnikiem. Na swoim kanale na portalu X dzieli się ciekawostkami przyrodniczymi. Jego wpisy cieszą się dużą popularnością wśród internautów. Jest znany również ze swoich audycji przyrodniczych prowadzonych na Kanale Zero.
Dariusz Dziektarz jest ponadto autorem dwóch książek o tematyce przyrodniczej. Pierwsza z nich pt. „Rozejrzyj się! Fascynujący świat polskiej przyrody” ukazała się w 2024 r. Serwis lubimyczytać.pl podkreśla, że „[…] to bogato ilustrowana książka o zabawnych, czasami przerażających niczym kryminał, ale zawsze pasjonujących obliczach polskiej przyrody, wzbogacona o intrygujący kontekst kulturowy. Po tej lekturze już nigdy nie spojrzysz na otaczający Cię świat tak samo!”.
Druga książka Dariusza Dziektarza pt. „Chodźmy w las! Co się kryje między drzewami” wydana została w 2025 r. „Napisana z wielką miłością »Chodźmy w las!« to nie tylko bogato ilustrowana kontynuacja świetnie przyjętego przez czytelników »Rozejrzyj się!«. To także hołd złożony przez wyjątkowego leśnika, Dariusza Dziektarza, naszym borom i lasom, kopalnia obłędnych ciekawostek z życia roślin i zwierząt oraz poruszający apel o ochronę polskiej przyrody” – zauważa lubimyczytać.pl.