Do wzrostu liczby zakażeń wirusem, który pierwotnie pojawił się w Afryce, skąd rozszerzył się na Europę, Azję i Amerykę Północną, mają być warunki pogodowe jakie spodziewane są w Rosji jesienią - umiarkowane temperatury i duża wilgotność. Takie warunki powodowe mogą doprowadzić do wzrostu liczebności populacji komarów, które przenoszą wirusa.

Człowiek zakaża się wirusem Zachodniego Nilu najczęściej w wyniku ukąszenia przez komara.

Zakażenie może prowadzić do rozwinięcia się do choroby określanej jako Gorączka Zachodniego Nilu. U większości zakażonych choroba się nie rozwija, ale u tych, u których się pojawi, objawia się m.in. nudnościami, wymiotami, trudnościami w połykaniu, osłabieniem mięśni, zaburzeniami koordynacji, parkinsonizmem, zaburzeniami świadomości.

U niektórych osób z obniżoną odpornością może wywołać zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i zapalenie mózgu oraz ostre porażenie wiotkie. W niektórych przypadkach choroba prowadzi do śmierci.

Gorączka Zachodniego Nilu pojawia się u ok. 20 proc. zakażonych wirusem. Wirus należy do tej samej rodziny wirusów co wirus Zika, dengi czy wirusy żółtej febry.

Przeciwko wirusowi Zachodniego Nilu nie ma szczepionki, którą można byłoby podawać ludziom - opracowano natomiast szczepionkę, chroniąca konie.