Świadczą o tym odkrycia w jaskini Payre we Francji (Ardeche). Neandertalczycy korzystali z niej już 250 tys. lat temu. Archeolodzy odkopali tam narzędzia krzemienne i kości zjedzonych zwierząt kopytnych – żubrów, turów, jeleni, koni.

Paleontolodzy z Muzeum Historii Naturalnej w Paryżu (zespołem kierowała dr Marie-Helene Moncel, wyniki badań publikuje czasopismo „PLos One") poddali analizie krzemienne narzędzia z jaskini. W powiększeniu mikroskopowym oglądali ślady na narzędziach, wygładzenia, zarysowania itp. W zależności od rodzaju tych śladów określali funkcję narzędzia. Ustalili rodzaj substancji, jakie przetrwały na powierzchni narzędzi.

Okazało się, że typowe są ślady powstające podczas ćwiartowania zwierzyny i zdejmowania skóry. Na wielu okazach zachowały się pozostałości po obróbce drewna.

Ale najbardziej spektakularne jest odkrycie na wielu narzędziach śladów piór, ości i skrobi. Świadczy to o polowaniu na ptaki, łowieniu ryb i spożywaniu kłączy i bulw.

Dotychczas wśród badaczy przeważał pogląd, że neandertalczycy nie zdobywali drobnej zwierzyny, ptactwa, ryb. Podstawą takiego poglądu jest brak ptasich kości i rybich ości na stanowiskach neandertalskich.

Okazuje się, że nie ma ich dlatego, że są one delikatniejsze niż kości żubrów czy koni i nie zachowują się w osadach jaskiniowych. Dotychczas badacze przypisywali umiejętność chwytania tego rodzaju zdobyczy dopiero ludziom z gatunku Homo sapiens, upatrując w tym jego wyższości nad neandertalczykiem.