Fundusz Primary Wave, gigant wydawniczy i zarządzający prawami muzycznymi, kupił aktywa po Brownie, w tym prawa do nagrań i płyt, a także do nazwiska i wizerunku artysty. „Rolling Stone” podaje, że kontrakt obejmuje całość dziedzictwa muzyka, a jak donosi „New York Times”, wartość transakcji szacuje się na 90 milionów dolarów.

Zawarcie umowy nie było łatwe, ponieważ od 15 lat trwał spór o majątek po Brownie. Komplikacja dotyczyła m.in. tzw. małżeństwa Browna z piosenkarką Tommie Rae Hynie, która była żoną innego mężczyzny, kiedy poślubiła Browna. Dopiero ostatnio Sąd Najwyższy Karoliny Południowej orzekł, że w świetle faktów Tommie nigdy nie stała się formalnie żoną Browna.

Brown, jeden z najbardziej wpływowych artystów swojego pokolenia i centralna postać w muzyce soul, ma obszerny katalog hitów, w tym „I Got You (I Feel Good)”, „Get Up (I Feel Like Being a) Sex Machine”, zaś album „Star Time” zajmuje 54. miejsce na liście 500 najlepszych albumów wszech czasów magazynu „Rolling Stone”.

Czytaj więcej

Zaz o współpracy z Tillem Lindemannem: Brzytwa na szyi

Primary Wave będzie starać się dalej promować muzykę Browna, także w formie cyfrowej, i dostarczać ją nowemu pokoleniu fanów. Wcześniej zawarło umowy z takimi artystami jak Stevie Nicks i Paul Anka, przejęło też prawa do muzycznego dorobku Whitney Houston i Prince’a.

Takie firmy jak Primary Wave czy Hipgnosis Songs Fund podgrzały hossę na rynku praw autorskich, kierując się prognozami, że wartość digitalowego rynku muzycznego będzie szybko rosnąć.

Hipgnosis zyskało miliard dolarów od giganta inwestycyjnego Blackstone, aby sfinansować kolejne przejęcia, zaś koncern BMG ma podobne partnerstwo z firmą inwestycyjną KKR, dzięki czemu kupił katolog Mötley Crüe. Rekord pobił Universal Music Publishing, który korzystając z chińskich pieniędzy, za ponad 300 milionów dolarów przejął dorobek Boba Dylana.