Po tym jak hit „Patointeligencja” wywoła sensacje i dyskusje, w które włączyli się również przedstawiciele starszych pokoleń, wychowanek elitarnego Liceum im. Batorego nie przestaje jednych zachwycać, zaś innych szokować.

Bezsprzeczne fakty są takie, że wydana 1 października druga płyta „Młody Matczak” sprzedała się błyskawicznie w 60 tys. egzemplarzy i zyskała status Platynowej. Wylansował ją m. in, hit „Papuga” z udziałem Quebonafide i Malika Montany, który nawiązuje do prawniczej kariery ojca rapera Marcina Matczaka.

Jednocześnie ukazała się książka Marcina Matczaka „Jak wychować rapera”, której okładkę zdobi podobizna Marcina Matczaka i jego syna. Książka i związana z nią promocja przedsięwzięć rodziny Matczaków – określanych jako celebryckie – wywołała falę kąśliwych uwag. Pisał o niej krytycznie na łamach „Tygodnika Powszechnego” m. in. Jacek Podsiadło.

Czytaj więcej

Mata, "Patoiteligencja"
Michał Płociński: „Patointeligencja” i patodebata

„W obronę prawa synalka do chlania, rzygania i rozbijania butelek prawnik-katolik angażuje Arendt i Fromma” – napisał Podsiadło w felietonie „Rapcio i ojcio”. W odzewie Matczak-senior zerwał współpracę z „Tygodnikiem Powszechnym”. Polemizował też z krytykującymi go pisarzami – Dorotą Masłowską i Szczepanem Twardochem.

"Yeaaaaaaah!!!! Wreszcie ktoś wrzucił żabę do tornistra tym kujonom bo już myślałam że nie wytrzymam ich sumującej się bezustannie i rozmnażającej samej ze sobą przenikliwości" – napisała Masłowska na Facebooku.

Tymczasem także sobotni koncert (2 października) Maty na warszawskim lotnisku Bemowo cieszył się wielkim zainteresowaniem: dwa tygodnie wcześnie nie było już biletów, a show oglądało ponad 30 tys. fanów. Negatywnym bohaterem skandującej publiczności była partia rządząca oraz prezes TVP Jacek Kurski.