Teoretycznie nie było przeciwwskazań, by odbył się zgodnie z wieloletnią tradycją, po pięcioletniej przerwie, w październiku 2021 roku. Pandemiczne zakazy już wtedy zelżały. Organizatorzy odstąpili jednak swój termin przełożonemu o rok Konkursowi Chopinowskiemu, pragnąc uniknąć nałożenia na siebie dwóch najbardziej znanych w świecie imprez muzycznych w Polsce.

Czytaj więcej

„Legend” Bałdycha i Szymczewskiej. Jazz i klasyka na dwoje skrzypiec

O randze Konkursu im. Wieniawskiego świadczy choćby fakt, że o prawo startu w nim ubiegało się 200 kandydatów z 30 krajów. Selekcja jest jednak bardzo ostra i ostatecznie do rywalizacji, która rozpocznie się 7 października, zostało dopuszczonych 41 uczestników z 12 krajów (jest w tym gronie siódemka Polaków). Łączna pula nagród regulaminowych wynosi 115 tys, euro. Najmłodszy z kandydatów do zdobycia jednej z nich ma 16 lat, najstarszy – 29.

115 tys.

Tyle wynosi łączna pula nagród regulaminowych dla uczestników Międzynarodowego Konkursu im. Henryka Wieniawskiego

W konkursowej stawce dominują skrzypaczki, jest ich aż 27. Od początku jednak ten konkurs był życzliwy dla kobiet, odnosiły sukcesy częściej od mężczyzn. Już w pierwszej edycji, w 1935 roku, gdy tego typu rywalizacje były niemal całkowicie zdominowane przez mężczyzn, na pierwszym Konkursie im. Wieniawskiego triumfowała Francuzka Ginette Neveu.

Na ostatnim zwyciężyła Gruzinka Veriko Tchuburidze, która wystąpi teraz w koncercie inauguracyjnym. Drugą nagrodę zdobyła w 2016 roku Koreanka Bomsori Kim.

Kto zwycięży w tym roku, dowiemy się po zakończeniu trzystopniowej rywalizacji późnym wieczorem 20 października. Wszystkie etapy cieszą się dużym zainteresowaniem publiczności. W Auli UAM w Poznaniu ich przebieg gromadzi w sumie ponad 10 tys. widzów, a od momentu, gdy wprowadzono transmisje internetowe, Konkurs im. Wieniawskiego zyskał zasięg globalny. W 2016 roku śledzili jego przebieg internauci ze 120 krajów. Podobnie będzie z pewnością i w tym roku.