Policjant nie powinien przyjaźnić się z zażywającym narkotyki - wyrok NSA

Funkcjonariusz ma obowiązek zareagować, jeśli jego znajomy przygotowuje kokainę do wciągnięcia. Bierność przekreśla nieposzlakowaną opinię.

Aktualizacja: 03.03.2017 07:45 Publikacja: 03.03.2017 06:47

Policjant nie powinien przyjaźnić się z zażywającym narkotyki - wyrok NSA

Foto: 123RF

Rozpatrywana przez Naczelny Sąd Administracyjny sprawa dotyczyła policjanta, który nocą na krakowskich Plantach kucał przy ławce obok mężczyzny, który wysypywał biały proszek na kartę bankomatową. W tym momencie podeszli policjanci z nieumundurowanego patrolu. Choć funkcjonariuszowi nie udowodniono posiadania środków odurzających, został zwolniony ze służby. Nie pomogło tłumaczenie, że nie reagował, bo nie wiedział, co zrobi kucający obok mężczyzna, a poza tym nie chciał się zdekonspirować.

W toku postępowania wykazano, że wysypujący kokainę z woreczka był jego wieloletnim znajomym. Zdaniem komendanta wojewódzkiego policji w Krakowie osoba mająca kontakty z osobami zażywającymi środki odurzające nie może pełnić służby jako funkcjonariusz publiczny, nie naruszając dobra i interesu tej służby. Może ją pełnić tylko obywatel o nieposzlakowanej opinii. Tak wynika z ustawy o policji.

Funkcjonariusz odwołał się do komendanta głównego, a gdy to nie pomogło, złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, a potem Naczelnego Sądu Administracyjnego. Twierdził, że jego zachowanie nie dawało podstaw do zwolnienia. Wnioski przełożonych były zaś sprzeczne z zasadami logiki i oparte tylko na protokołach przesłuchań.

NSA oddalił jego skargę. Uznał bowiem, że okoliczności sprawy nie budzą wątpliwości. A policjant, który brał udział w tego typu zdarzeniu, automatycznie utracił przymiot nieskazitelności charakteru. W konsekwencji pozostawienie go w służbie naruszałoby ważny interes służby, a tym samym interes społeczny.

NSA uznał, że wyrok WSA był prawidłowy. Zgodnie z jego uzasadnieniem funkcjonariusz powinien być poza wszelkimi podejrzeniami naruszania prawa.

Rozpatrywana przez Naczelny Sąd Administracyjny sprawa dotyczyła policjanta, który nocą na krakowskich Plantach kucał przy ławce obok mężczyzny, który wysypywał biały proszek na kartę bankomatową. W tym momencie podeszli policjanci z nieumundurowanego patrolu. Choć funkcjonariuszowi nie udowodniono posiadania środków odurzających, został zwolniony ze służby. Nie pomogło tłumaczenie, że nie reagował, bo nie wiedział, co zrobi kucający obok mężczyzna, a poza tym nie chciał się zdekonspirować.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Zawody prawnicze
Czystki w krakowskich prokuraturach. To ewenement w skali całego kraju
W sądzie i w urzędzie
Nastolatek ujawnił miliony od państwa dla o. Rydzyka. Teraz wygrał z nim w NSA
Prawo dla Ciebie
Drakońska kara za newsa. Szef KRRiT Maciej Świrski przegrał z Radiem Zet
Prawnicy
Małgorzata Paprocka: Spór o sądy był polityczną kreacją
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Sądy i trybunały
Ujawniono drugi przypadek inwigilowania Pegasusem sędziego w Polsce
Materiał Promocyjny
Problem sukcesji w polskich firmach będzie narastał