Firma BuzzFeed, zajmująca się mediami społecznościowymi, wiadomościami i rozrywką, boryka się ze sporymi problemami finansowymi. Aby przetrwać, podjęła właśnie decyzję o zwolnieniu około 15 proc. swojej załogi. Jak podał prezes Jonah Peretti w e-mailu wysłanym do pracowników, zwolnienia obejmą „wszystkie zespoły biznesowe, związane z treścią, techniczne i administracyjne”.

Firma ma także rozpocząć proces zamykania serwisu BuzzFeed News, ponieważ – jak przyznał Peretti – firmy nie stać na to, by dłużej go finansować. „Stanęliśmy w obliczu większej liczby wyzwań, niż mogę zliczyć w ciągu ostatnich kilku lat, w tym pandemii, zanikającego rynku SPAC, który przyniósł mniej kapitału, recesji technicznej, spowolnienia gospodarczego, spadków giełdowych, zwalniającego rynku reklamy cyfrowej oraz ciągłych zmian odbiorców i platform” – wymienił prezes BuzzFeed.

Czytaj więcej

Chleb sprzedawany na kromki. Bieda, oszczędność czy ekologia?

Zmiany uderzyły również w członków zarządu grupy. Pracę stracili dyrektor ds. zarządzania ryzykiem Edgar Hernandez i dyrektor ds. operacyjnych Christian Baesler. Jak zaznaczył prezes w liście, jest „wdzięczny obu dyrektorom za ich pasję i zaangażowanie w pracę na rzecz Complex i BuzzFeed”.

Za finanse grupy ma z kolei odpowiadać Marcela Martin, w którą prezes pokłada wielkie nadzieje i liczy na to, że wyciągnie ona firmę z dołka, a BuzzFeed będzie mógł dalej kontynuować działalność.

Jonah Peretti jednocześnie bije się w piersi i przyznaje, że sam popełnił błędy i mógł lepiej zarządzać firmą. „Radzenie sobie ze wszystkimi tymi przeszkodami naraz jest jednym z powodów, dla których musieliśmy podejmować trudne decyzje, aby wyeliminować więcej miejsc pracy i zmniejszyć wydatki” – przyznał. „Ale chcę też jasno powiedzieć: mogłem lepiej zarządzać tymi zmianami, ponieważ dyrektor generalny tej firmy i nasz zespół kierowniczy mogli działać lepiej pomimo tych okoliczności” – dodał Peretti.