Reklama

Widownia wideo w internecie goni telewizję

W różnej formie wideo w sieci ogląda już dziś większość internautów. Ich liczba coraz bardziej zbliża się do liczby widzów tradycyjnej telewizji.

Aktualizacja: 08.08.2016 06:22 Publikacja: 07.08.2016 19:49

Foto: 123RF

Badania przeprowadzane przez globalnych gigantów wskazują, że oglądanie wideo w sieci stacje się powoli rozrywką na miarę telewizji. Z danych amerykańskiej firmy Nielsen wynikało, że VoD w jakiejś postaci ogląda już 65 proc. internautów.

Podane właśnie przez eMarketera prognozy domu mediowego ZenithOptimedia zakładają, że liczba widzów internetowego wideo dąży do zrównania się z kurczącą się widownią tradycyjnej telewizji: na koniec ubiegłego roku widzów internetowego wideo miesięcznie było globalnie 695 mln, a telewizyjnych 1,14 mld, ale liczba tych drugich się kurczy. W 2017 r. będzie ich 1,1 mld, a odbiorców wideo w sieci 732 mln.

Młodzi wolą internet

Luka będzie więc widocznie maleć w miarę, jak do grona widzów będą dołączać nowe pokolenia. – Osoby w wieku między 18. i 34. rokiem życia już dziś spędzają tyle samo czasu w tygodniu przed komputerem, urządzeniami mobilnymi i connected TV (telewizor z dostępem do internetu – red.) ile przed telewizorem i przy radiu – komentowała w niedawnym raporcie Nielsena Glenn Enoch, wiceszefowa badań widowni w tej firmie.

Z badania wyniknęło, że dorośli Amerykanie spędzają w tygodniu przed telewizorem 35 godz. i 20 min, a na innych urządzeniach (smartfony, tablety, komputery, connected TV) łącznie oglądają materiały tradycyjnie przypisane do telewizji 26 godz. i 10 min. W grupie osób w wieku 18–34 lata te proporcje rozkładają się już jednak inaczej. Czas spędzany przed tradycyjną telewizją w tygodniu to 20 godz. i 24 min, a przed pozostałymi urządzeniami 31 godz. i 37 min.

Internet jak telewizja

Trudno przesądzić, do jakiego stopnia internetowe serwisy z wideo są dla telewizji konkurencją. Na pewno powodują, że ludzie dzielą teraz wolny czas między więcej aktywności.

Reklama
Reklama

Ale oferty tradycyjnych i internetowych nadawców często są dla siebie uzupełnieniem i na rynkach tradycyjnie telewizyjnie mocnych (jak USA, Włochy czy Polska) czas oglądania tradycyjnej telewizji nie maleje.

Wiele będzie zależało tu od tego, jak bardzo serwisy internetowe będą chciały konkurować z telewizją.

W Polsce próby takiej konkurencji już są podejmowane: swoje telewizyjne studia mają Onet, WP czy redakcja „Rzeczpospolitej". Grupa Onet właśnie podała, że od września rusza z drugim sezonem programu publicystycznego „Tomasz Lis", który jest nadawany w sieci, ale ma konwencję programu telewizyjnego.

– 22 odcinki zanotowały łącznie ponad 30 mln wyświetleń, a program jest najpopularniejszym formatem w historii vod.pl, ze średnim czasem odtworzenia ponad 25 min – poinformował Onet.

Pakt ponad podziałami

Po niepewnych kilku latach, kiedy wydawało się, że internet będzie odbierał telewizji wpływy reklamowe i abonentów, wielcy nadawcy nie traktują go już jednak jak potencjalne zagrożenie, wchodząc w nowe środowisko ze swoimi treściami w różnych modelach.

W Polsce TVN od ub.r. produkuje dla Playera osobne seriale i programy rozrywkowe, w USA Time Warner ogłosił właśnie, że przejmuje 10 proc. udziałów w internetowej platformie wideo Hulu, a częścią zawartej umowy będzie streamingowanie kanałów Time Warnera w ramach Hulu.

Media
Stany Zjednoczone chcą walczyć z cenzurą w Europie. Pracują nad nowym projektem
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Media
Warner Bros. odrzuca nową ofertę Paramount, ale daje mu tydzień na złożenie lepszej
Media
Putin będzie ręcznie sterował internetem w Rosji
Media
Wielkie problemy internautów w Rosji. Kreml tworzy własną sieć pod kontrolą KGB
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama