Reklama

Kołyma w duchu Hitchocka

Reportaż Jacka Hugo-Badera o Kołymie jest niczym napis na lotnisku w jej stolicy. Sloganowe „Złote serce Rosji" intryguje, choć wiemy doskonale, że brzmi przesadnie
Kołyma w duchu Hitchocka

Foto: materiały prasowe

Jacek Hugo-Bader zafundował sobie podróż ekstremalną i wybrał się na syberyjski „biegun okrucieństwa", czyli na Kołymę. To absolutny kraniec Rosji – bardziej na wschód i na północ praktycznie nie da się dotrzeć. To najzimniejsza, najbardziej wyludniona część Federacji, całkowicie oderwana od rosyjskiego imperium – tamtejsi mieszkańcy podkreślają własną odrębność, mówiąc, że właściwa Rosja znajduje się „na kontynencie", a oni dryfują jak lodowa kra.

Dzienniki kołymskie - zobacz na Empik.rp.pl

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama