Reklama

Sadyści z licencją na zabijanie

Włodarze III Rzeszy mieli nieposkromioną fantazję, jeśli chodzi o okrucieństwo. Jednym z pomysłów było uzbrojenie i wysłanie na front brygady przestępców
brygada Bundesarchiv

brygada Bundesarchiv

Foto: BEW

Był doktorem nauk politycznych i zdolnym dowódcą, ale też gwałcicielem, opojem, a przede wszystkim sadystycznym mordercą. Wzbudzał przerażenie nawet w III Rzeszy, która, jak wiadomo, nie słynęła z przesadnego humanitaryzmu.

„Stosowane przez niego metody, godne wojny trzydziestoletniej, sprawiają, że zapewnienia administracji o woli współpracy z narodem białoruskim okazują się kłamliwe. Kiedy dokonuje masowych rozstrzeliwań lub pali żywcem kobiety i dzieci, wszystko to nie ma już nic wspólnego z ludzkim prowadzeniem wojny" – donoszono w raportach. Ale skargi kierowane do władz faszystowskich były bezskuteczne. Oskar Dirlewanger był degeneratem, ale degeneratem potrzebnym.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama