Reklama

„Hardware": Bluesowe harce w upale Teksasu

Billy Gibbons, lider ZZ Top, wydał trzecią solową płytę „Hardware".
„Hardware": Bluesowe harce w upale Teksasu

Foto: materiały prasowe

Tylko pierwsze trzy lata kariery spędził poza ZZ Top, występując w psychodelicznej formacji The Moving Sidewalks. Od 1969 r. jest liderem najlepszego rockandrollowo-bluesowego tria, w którym śpiewa i gra na gitarze.

W 2015 r. uaktywnił się jako solista, nagrywając „Perfectamundo", zaś trzy lata później „Big Bad Blues". Na najnowszej płycie na perkusji towarzyszy mu Matt Sorum, znany z The Cult i Guns N' Roses. Album promowało „West Coast Junkie", surferskie boogie i znakomity teledysk z choreografią żeńskiego tercetu na pustynnych skałach. Bardzo sexy.

Na początku naprawdę cienka linia dzieli solowe dokonania Gibbonsa od stylistyki ZZ Top. Atutem są solówki, dynamiczne bluesy „She's On Fire", „Shuffle, Step & Slide", ale też klasyczna „pościelówka" „Vagabond Man".

Jednak w „I Was Highway" gitarzysta pozwolił sobie na więcej szaleństwa niż zwykle, w „More-More-More" gra wręcz hard rocka.

W „Stackin' Bones" kobiecego wdzięku dodały członkinie Larkin Poe, wprowadzając taneczną aurę, co kontynuuje „Hey Baby, Que Paso" – meksykański klasyk z repertuaru Texas Tornados, wykonany z partiami organków i organów.

Reklama
Reklama

Całość Gibbons spointował groźną aurą melorecytowanego „Desert High", wyczarowując pustynne halucynacje dramatyczną solówką, jakich nie grywa w ZZ Top. Zapowiada się upalne lato.

Kultura
Michał Warda dla „Rzeczpospolitej”: Plakat między artystyczną wolnością a marketingiem
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Kultura
Nagroda im. Gieysztora dla prof. Ewy Chojeckiej, wybitnej historyczki sztuki
Kultura
Metropolitan Opera: najlepszy spektakl w Nowym Jorku, najlepsza rola Polaka
Kultura
Będzie nowy dyrektor w Operze Narodowej
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama