Możemy poszczycić sporą liczbą tych wyróżnień nazywanych operowymi Oscarami. W poprzednich latach otrzymywali je: Piotr Beczała, Mariusz Treliński, Krzysztof Warlikowski, Waldemar Dąbrowski czy inscenizacje Opery Narodowej. Nigdy jednak nie mogliśmy poszczycić się aż taką liczbą nominacji.

Szczególnie cieszą te doceniające muzykę Stanisława Moniuszki, przez nas nadal uważanego za kompozytora, który nie przebije się w świecie. Tymczasem w kategorii: nagranie płytowe roku nominację otrzymała wielokrotnie zresztą już chwalona zagranicą płyta z „Halką” wykonaną po włosku, a muzycznie przygotowaną przez Fabio Biondiego i jego zespół Europa Galante. Tym wykonaniem zainaugurowano w styczniu 2019 w Warszawie Rok Moniuszkowski, wydawcą albumu jest Narodowy Instytut Fryderyka Chopina.

Jest jeszcze jedna moniuszkowska nominacja. Przygotowana przez Teatr Wielki w Poznaniu w czerwcu ub. roku inscenizacja „Parii” w kraju nie spotkała się z wielkim odzewem, wzbudziła natomiast zainteresowanie krytyków zagranicznych. Trudno się zresztą dziwić, twórcą spektaklu był jeden z najwybitniejszych reżyserów europejskich, Brytyjczyk Graham Vick.

Po raz kolejny Graham Vick zrezygnował z realizacji na tradycyjnej scenie teatralnej. „Parię” przygotował w poznańskiej hali Arena, zacierając granice między artystami a widzami, którzy zmuszeni do przemieszczania się w trakcie spektaklu stali się współuczestnikami zdarzeń. Konwencjonalna w gruncie rzeczy opera miłosna o egzotycznym, hinduskim kolorycie, stała się współczesną opowieścią o autorytarnej władzy, o nierównościach społecznych i wykluczeniu.

W szóstce nominowanych do nagrody scenografów znalazła się Małgorzata Szczęśniak, stała współpracowniczka Krzysztofa Warlikowskiego i współtwórczyni jego teatralnych wizji. W 2019 roku stworzyła trzy świetne scenografie do jego inscenizacji: „Lady Makbet mceńskiego powiatu” w Paryżu, „Salome” w Monachium oraz „Opowieści Hoffmanna” w Brukseli.

O operowego Oscara powalczą także młodzi polscy artyści. Kontratenor Jakub Józef Orliński jest zresztą prawdziwym kolekcjonerem nagród. Niedawno otrzymał Paszport „Polityki”, został laureatem Koryfeusza Muzyki Polskiej i prestiżowego wyróżnienia brytyjskiego magazynu „Grammophone” jako młody artysta roku. Teraz jego najnowsza płyta z barokowymi ariami miłosnymi Facce d’amore” (Erato/Warner) ma szansę na International Opera Award jako najlepszy recital solowy.

Jakub Józef Orliński jest dobrze znany zagranicą. Na międzynarodowy rynek dopiero wchodzi natomiast kompozytor Dariusz Przybylski (rocznik 1984). Współpracował z berlińską Deutsche Oper, ale w minionym roku najważniejszym wydarzeniem była prapremiera jego opery „Anhelli” według poematu Juliusza Słowackiego wystawiona w Teatrze Wielkim w Poznaniu. Teraz otrzymał nominację w interdyscyplinarnej kategorii: nowa twarz jako jedyny kompozytor w gronie młodych dyrygentów i reżyserów.

Zdobywców tegorocznych nagród poznamy 4 maja na gali w londyńskim Sadler’s Wells Theatre, podczas której wystąpią m. in. Aleksandra Kurzak i Roberto Alagna.