Corea chorował na rzadki nowotwór - czytamy w informacji umieszczonej na stronie internetowej artysty. Śmierć pianisty potwierdził jego menadżer, Dan Muse.

"Chciałbym podziękować wszystkim, którzy towarzyszyli mi w mojej podróży (...). Mam nadzieję, że ci, którzy mają ochotę grać, komponować, występować, robią to. Jeśli nie dla siebie, to dla reszty z nas. Nie chodzi tylko o to, że świat potrzebuje więcej artystów, to po prostu także świetna zabawa" - takie przesłanie napisane przez Coreę przed śmiercią znalazło się na jego profilu na Facebooku.

W 1968 roku Corea zastąpił Herbiego Hancocka w grupie Milesa Davisa. W kolejnych latach stworzył własne grupy - Circle i Return to Forever.

Artysta regularnie wygrywał tytuł jazzowego artysty roku przyznawany przez "Downbeat Magazine". Był jednym z pionierów nurtu fusion w jazzie.

W ubiegłym roku Corea wydał album "Plays".

Corea należał do Kościoła Scjentologów.