Sens transakcji tłumaczy zestawienie fonograficznych hitów 2020 r. Poza zasięgiem wszystkich był południowokoreański boysband BTS, który sprzedał 6,5 mln egz. „Map of the Soul: 7" i ponad 3 mln egz. „Be". Z gwiazdą k-popu, czyli muzyki wylansowanej przez rząd południowokoreański i tamtejszy biznes, mogła się ścigać tylko amerykańska gwiazda Taylor Swift. Jej płyty „Folklore" i „Evermore" rozeszły się w 2020 r. w 4 mln egz.

W kulisach finansowej operacji kluczową rolę odegrał 40-letni menedżer Scooter Braun. Zaczynał od organizacji imprez po koncertach Eminema. Kierował wartą 12 mln dolarów kampanią reklamową Pontiaca z udziałem Ludacrisa. Teraz odpowiada za karierę takich megagwiazd, jak Ariana Grande czy Justin Bieber.

Mieszane uczucia wywołał, gdy w 2019 r. zebrał od inwestorów pod szyldem własnej firmy Ithaca Holdings fundusze na kupno Big Machine Records, po czym odsprzedał firmę za 300 mln dolarów dzięki temu, że posiadała prawa do pierwszych sześciu płyt Taylor Swift. Największa amerykańska gwiazda średniego pokolenia (majątek 400 mln dolarów) była wściekła na Brauna za to, że handluje prawami do jej nagrań. Zapowiedziała, że pokrzyżuje jego plany, nagrywając sześć albumów od nowa. Do tej pory wydała ponownie tylko jedną piosenką, a jej hity to łakomy kąsek dla producentów filmów oraz reklam.

Teraz Braun sprzedał Ithaca Holdings właścicielom południowokoreańskiego giganta Hybe, które ma w portfelu prawa do wszystkiego, co robi BTS, najpopularniejszy dziś zespół pop na świecie, a także innych azjatyckich gwiazd: TXT, SEVENTEEN, NU'EST, GFRIEND, ENHYPEN, ZICO.

To znaczy, że amerykańscy giganci pod opieką Brauna, czyli Ariana Grande i Justin Bieber, są już z Azjatami w jednej muzycznej stajni. Ciekawe, czy usłyszymy wkrótce ich duety? Jeśli tak - pozwoli to azjatyckim artystom umocnić pozycję w Ameryce.

„Music Buisness Worldwide" pisze, że Braun zapewnił sobie jednocześnie strategiczne stanowisko w zarządzie Hybe, które otrzymał wraz z zadaniem podboju amerykańskiego rynku. Nie będzie to dla niego trudne, bo sam budował jego struktury.