Reklama

Wadliwy algorytm internetowej swatki

Portale randkowe chwalą się liczbą skojarzonych par, a nawet ich dziećmi. Profesjonalizują się. Jednak o porażkach milczą
Wadliwy algorytm internetowej swatki

Foto: copyright PhotoXpress.com

Red

Tekst z tygodnika Uważam Rze

"Przygodę z Internetem zacząłem na początku 1988 r., nie było jeszcze wówczas w naszym kraju szybkich łączy szerokopasmowych, ówczesne komputery w porównaniu z dzisiejszymi to już zabytki. Nie było też jeszcze portali randkowych, nie było Gadu-Gadu, Tlenu, Naszej Klasy etc. Dominującą rolę w komunikowaniu się odgrywał bardzo popularny mIRC, ICQ. (...) Na mIRC toczyły się wówczas prawdziwe dyskusje, ludzie byli tam z pasjami, złaknieni wiedzy i w ogóle świata. Mieliśmy stałe nicki, łatwo się znajdowaliśmy, a tak naprawdę nikt nie myślał chyba, aby net wykorzystywać jako swatkę. Ludzie czatowali, poznawali się, rodziły się przyjaźnie i w 99 proc. nigdy się nie spotykali w realu. Ale zawierając znajomości w necie, zawsze miałem nadzieję, że spotkam tę swoją drugą połowę" – tak swoją opowieść rozpoczyna internauta o pseudonimie Dżanek, który w osobistym liście do redakcji opisał swoje wirtualne poszukiwania miłości.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama