Galeria została urządzona na wzór królewskich lub arystokratycznych pomieszczeń reprezentacyjnych z pierwszej połowy XVIII wieku. Zgromadzone tu dzieła sztuki i rzemiosła artystycznego noszą cechy stylów tamtej epoki: rokoka i regencji.

- Mimo ciężkich czasów Zamek realizuje ważne wydarzenia. Powstał królewski pokój Wettynów, wnętrze o niezwykłej urodzie, które oddziałuje na wyobraźnię, sprawiając, że czujemy się częścią dworu Wettynów. – mówi prof. Wojciech Fałkowski, dyrektor Zamku

O początku panowania Sasów w Rzeczypospolitej przypomina monumentalny obraz „Elekcja Augusta II w 1697”, dzieło Martina Altomontego (1657–1745), przedstawiające zebraną na polu elekcyjnym szlachtę obradującą nad wyborem nowego monarchy. W tle widać panoramę Warszawy z Zamkiem Królewskim.

A 27 portretów, rozwieszonych na wszystkich ścianach, są wizerunkami władców Augusta II Mocnego i jego syna Augusta III oraz i innych przedstawicieli dynastii saskiej. Portrety królewskie dopełnia rzadki w polskich zbiorach  konny posążek Augusta II, wykonany przed 1725 rokiem według Guillaume’a de Groffa.

August Mocny oficjalnie miał tylko jednego syna Augusta III, ale też wielu nieślubnych, tzw. synów naturalnych, z których dwóch oglądamy na znakomitych portretach. Wizerunek Jerzego Saskiego (1707–1774), feldmarszałka i gubernatora Drezna, urodzonego ze związku z ks. Urszulą Lubomirską, namalował znany malarz dworu saskiego Anton Graff około 1768 roku. A Fryderyka Augusta Rutowskiego (1702–1764),  - ze związku z Turczynką Fatimą -  Louis de Silveste około 1724 roku.

August III miał z żoną Marią Józefą z Habsburgów 14 dzieci. Na ekspozycji znalazło się aż osiem przedstawień jednego z jego synów - Fryderyka Krystiana, przyszłego elektora saskiego i niedoszłego kandydata do polskiego tronu.

Część z obiektów nowej Galerii Wettynów dotąd była przechowywana w magazynach Zamku, a część została zakupiona specjalnie z myślą o tej ekspozycji w antykwariatach Paryża, Madrytu i Modeny.

- Ród Wettynów jest ostatnim większym zespołem historycznym, który nie miał swojego miejsca  na Zamku - podkreśla Maciej Choynowski, kurator nowej galerii. To istotny element prezentacji, otwierany  po wcześniej udostępnionych na zamku: galerii wazowskiej, wnętrzu z portretami jagiellońskimi, pokojach poświęconych Stanisławowi Leszczyńskiemu i Janowi  III Sobieskiemu, a niedawno Pokojach Prezydentów II RP i Władz na Uchodźstwie.

Piękna ozdobą Galerii Wettynów  jest „radziwiłlowski” komplet mebli, wydobyty z magazynów

- Traktowaliśmy go jako coś, co nie ma swojego miejsca, nie bardzo wiedzieliśmy co z nim zrobić, a okazał się rewelacją. Spod wielkiej ilości zabrudzeń wyłoniła się tkanina obiciowa pochodząca z początku XVIII wieku, która świetnie pasuje do epoki rokoka królów saskich. Dzięki pracy pozłotników, kuratorów, kustoszy, a przede wszystkim konserwatorów tkanin uzyskaliśmy komplet mebli duży, imponujący i robiący niesłychane wrażenie swym  majestatem i bogactwem, a jednocześnie świetnie wkomponował się w to wnętrze - mówi prof. Wojciech Fałkowski.

Na tkaninie, pokrywającej meble z kompletu „radziwiłłowskiego” wyhaftowano sceny figuralne o charakterze mitologiczno-alegorycznym ,przedstawiające np. Apolla i muzy.

Wystroju dopełniają zakupione włoskie konsole i lustra o bogato złoconych rzeźbionych ramach.

Galeria Wettynów znajduje się w sąsiedztwie Sali Senatorskiej, odtworzonej w sposób nawiązujący do czasów saskich. Czasy saskie przywołuje także okazała rokokowa elewacja Zamku od strony Wisły.