Na koncie wytwórni Sony Music pojawiły się dwa tweety. W jednym z nich można było przeczytać, że Britney Spears zginęła w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Autor wpisu zapowiadał, że dalsze szczegóły tej sprawy zostaną ujawnione wkrótce. Wpisy zostały jednak szybko usunięte.

- Myślę, że ich konto zostało zaatakowane przez hakerów - skomentował sprawę menadżer gwiazdy pop Adam Leber. - Z nikim na razie na ten temat nie rozmawiałem, ale jestem pewien, że konto zostało zhakowane. Britney jest zdrowa i ma się dobrze - przekonywał.

Przyznał jednocześnie, że po raz pierwszy o śmierci Britney poinformowało oficjalne konto wytwórni - wcześniej takie pogłoski pojawiały się na fałszywych kontach.

Odpowiedzialna za komunikację w firmie Sony Music Global Liz Young pytana przez CNN o komentarz odpowiedziała krótko: Bez komentarza.

Ofiarą hakerów mogło paść również konto Boba Dylana, na którym pojawił się wpis "Spoczywaj w pokoju Britney Spears".

Informację o śmierci piosenkarki podał m.in. internetowy serwis Daily Mirror, który zaznaczył jednak, że konto Sony Music zostało prawdopodobnie zaatakowane przez hakerów.