Reklama

Wazon jak brzeg jeziora, fotel jak chmura

Przedmioty inspirowane przyrodą powracają do mieszkań. Ich płynne formy poprawiają samopoczucie, kiedy po dniu pełnym stresów wracamy do domu

Publikacja: 06.11.2007 05:42

Wazon jak brzeg jeziora, fotel jak chmura

Foto: Museum für Gestaltung

Red

Odpoczywając w fotelu, który jest duży i ma opływowe kształty, obejmuje nas, gdy się w niego zapadamy – czujemy się bezpiecznie. To nie jest zwykły fotel, ale dmuchany. Nieprzypadkowo nosi nazwę „La mamma”. W 1969 r. zaprojektował go Włoch Gaetano Pesce jako jeden z serii mebli, które po otwarciu opakowania same wypełniają się powietrzem. Pesce nieprzerwanie do swoich projektów czerpie inspiracje z natury. Nie on jeden.

Na wystawie „Nature Design – Von Inspiration zu Innovation” (Projektowanie z natury. Od inspiracji do innowacji) w Museum für Gestaltung w Zurychu można prześledzić motywy roślinne, zoomorficzne, antropomorficzne czy związane z klimatem. Na przykład chmury, które nadają formę przedmiotom. Na początku ostatniego stulecia w secesji używane były jako element dekoracyjny. Jednak wraz z modną prostotą Bauhausu, popadły w niełaskę. Stały się popularne w latach 50. i 60. jako źródło konstrukcji przedmiotów codziennego użytku.

Dzisiaj ludzie znów zaczęli się interesować formami zaczerpniętymi z przyrody. Kuratorka wystawy Angeli Sachs tłumaczy: „Żyjemy w okresie niepewności spowodowanej nie tylko napięciami politycznymi, ale przede wszystkim zmianami w środowisku naturalnym. Wycofujemy się więc do naszych domów – oazy harmonii i uspokajających, organicznych form”.

Nieprzypadkowa jest w ostatnich latach popularność szkła zaprojektowanego przez Fina Alvara Aalto i krzeseł Duńczyka Arne Jacobsena (najciekawsze rzeczy stworzyli w połowie ubiegłego wieku). Przypomniany na wystawie wazon „Savoy” Aalto o płynnym i harmonijnym kształcie jest sztandarowym przykładem designu inspirowanego naturą. W tym wypadku linią brzegową fińskich jezior. Zaprezentowany po raz pierwszy na Wystawie Światowej w Paryżu w 1937 r., produkowany jest do dzisiaj.

Inspiracji w naturze szukają również młodzi designerzy, którzy wykorzystują nowoczesną technologię, tworząc przedmioty z pogranicza mody, sztuki i wnętrzarstwa. Przed rokiem zafascynowały mnie w sklepie Museum of Modern Art w Nowym Jorku zielone gałązki autorstwa braci Ronana i Erwana Bouroullec. Można je łączyć, by ozdobić nimi np. fragment ściany. Albo stworzyć z nich przepierzenie. Są na wystawie w Zurychu. I można je kupić w sklepach z nowoczesnymi meblami.

Reklama
Reklama

Z kolei zespół młodych Szwajcarów (Fischler, Kuenzeler, Zbinden, Baer) wykorzystuje używane żagle i baterie słoneczne do produkcji „sakku” (sak – torba, akku – bateria). Do takich toreb można podłączyć i-Poda, telefon komórkowy czy GPS do naładowania. Ale zdarzają się też przedmioty szokujące. Jak torebki i kombinezon z lateksu do złudzenia imitujące ludzką skórę – można ją wkładać i zdejmować. Projektuje je Francuz Olivier Goulet. Interpretację takiego ubioru pozostawiam psychologom.

Krystyna Kuczynski z Zurychu

Wystawa w Museum für Gestaltung w Zurychu czynna do 2 stycznia 2008

Kultura
Marta Cienkowska nie zgadza się na radną KO jako dyrektorkę w Muzeum Literatury
Kultura
Scott Adams nie żyje. Twórca „Dilberta” zmarł w wieku 68 lat
Materiał Promocyjny
Wieczór wielkich głosów i wielkiej klasyki. Ruciński i Yende w Operze Narodowej
Kultura
To będzie długi taneczny weekend w Warszawie
Kultura
„Sylwester z Dwójką” najpopularniejszą imprezą. Cztery miliony osób wzniosło toast z TVP
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama