Zahamowanie wzrostu i następnie spadek zachorowań na raka płuca jest jednym z największych sukcesów polskiej onkologii w ostatniej dekadzie – mówił wczoraj prof. Witold Zatoński, kierownik Zakładu Epidemiologii i Prewencji Nowotworów Centrum Onkologii. Jego zdaniem to efekt ograniczenia palenia tytoniu.

Międzynarodowy Dzień Walki z Rakiem (4 lutego) był okazją do przedstawienia danych o nowotworach złośliwych w 2006 roku. To najnowsze dane z Polski.

– Są też oznaki, że wzrost umieralności na inne niż rak płuca rodzaje nowotworów udało się zahamować. To ważne, bo dzieje się to przy wzroście liczby zachorowań – mówił prof. Zatoński. Wczesna diagnostyka i leczenie nowotworów szyjki macicy, piersi i jelita grubego już przynoszą pozytywne rezultaty – wynika z danych przedstawionych przez naukowców.

Poprawia się również statystyka leczenia pacjentów (mierzona pięcioletnim przeżyciem). W Polsce sięga ona ok. 41 proc. Średnia dla 18 krajów Europy to 52 proc.

– Przeżywalność u chorych na nowotwory znacznie się poprawiła – podkreślała, prezentując te dane, dr Urszula Wojciechowska. – Skończyły się czasy, gdy Polska była na jednym z ostatnich miejsc w Europie. – Biorąc pod uwagę nakłady, niższe od średniej w Europie, nasze wyniki są chyba dość dobre – mówiła dr Joanna Didkowska.

– Przez wiele lat byliśmy czarnowidzami, ale teraz dostrzegamy zielone światełko – przyznał prof. Zatoński. – Jeszcze daleko nam do optymizmu, ale widzimy, że pieniądze wydawane na walkę z rakiem przynoszą efekty.

Dobre – finansowe – wiadomości płyną również z Ministerstwa Zdrowia. Wydatki na leczenie pacjentów z nowotworami złośliwymi nie zmniejszą się w tym roku i wyniosą 250 mln złotych – zapewniała minister zdrowia Ewa Kopacz podczas konferencji „Nie stać nas na kryzys w onkologii”.

– Onkologia to choroby kojarzące się z czymś najgorszym, z ogromnym cierpieniem, dlatego obejmując stanowisko, założyłam, że – razem z pediatrią – onkologia będzie moim priorytetem – oświadczyła wczoraj minister Kopacz.