Reklama

Współczesne szaty króla

Fortepian był kiedyś nazywany królewskim instrumentem. Wydawało się, że można na nim zagrać absolutnie wszystko. Wiek XX i nowa muzyka obaliły to przekonanie. Dziś jednak fortepian wraca do łask.

Publikacja: 21.09.2010 19:55

Fortepian

Fortepian

Foto: Fotorzepa, Roman Bosiacki Roman Bosiacki

– W czasach awangardy lat 60. poprzedniego stulecia fortepian począł być synonimem czegoś starego – mówi Tadeusz Wielecki, dyrektor Warszawskiej Jesieni. – Ale sytuacja się zmienia: obserwujemy renesans klawiatury. Dzieje się tak nie tylko ze względu na rozwój elektroniki, która umożliwia przełamywanie ograniczeń tradycyjnych instrumentów klawiszowych. W naszych czasach klawiatura komputerów, telefonów, elektronicznych pilotów stała się podstawowym narzędziem komunikacji. Bez ustawicznego klikania nie umiemy się już obyć.

Czy można się zatem dziwić, że fortepian, a z nim wszystkie inne instrumenty z zestawami klawiszy (w tym także komputer) są bohaterami tegorocznej Warszawskiej Jesieni? Na dodatek mamy Rok Chopinowski, a przecież wiadomo, że Fryderyk był absolutnym mistrzem klawiatury.

Organizatorzy tegorocznego festiwalu zwrócili się do wielu kompozytorów i twórców o nadsyłanie pomysłów zrodzonych na kanwie muzyki Chopina. Otrzymali bardzo różne dzieła: od instalacji dźwiękowej Kanadyjczyka Gordona Nonahana, która w piątek stanie na placu Zamkowym, po chopinowskie mazurki skomponowane na nowo przez młodych artystów norweskich. Usłyszymy je w wykonaniu tria Pong (saksofon, akordeon i kontrabas) na sobotnim koncercie na Uniwersytecie Muzycznym.

Tradycyjnego fortepianu także nie zabraknie. Pojawi się on już podczas piątkowego wieczoru inauguracyjnego w Filharmonii Narodowej. W programie znalazły się m.in. dwa utwory napisane na cztery fortepiany i orkiestrę: „Omaggio” Tomasza Sikorskiego z 1987 r. oraz „Listy”, zamówione u Zygmunta Krauzego na tegoroczną Warszawską Jesień.

Przez następne dni fortepian będzie podlegał jednak rozmaitym przeobrażeniom. Specjalizuje się w tym choćby Szwajcar Beat Furrer. Jego „Koncert na fortepian i zespół” zabrzmi w poniedziałek w Studiu im. Lutosławskiego. Furrer postanowił zaprezentować inne, przestrzenne brzmienie swego ulubionego instrumentu.

Reklama
Reklama

Natomiast w środę na Uniwersytecie Muzycznym posłuchamy disklavieru, czyli instrumentu składającego się z dwóch fortepianów, na których gra jeden pianista oraz systemu komputerowego. Umożliwia to nakładanie na siebie muzyki granej na żywo z tą zaprogramowaną wcześniej.

A co z innymi klawiaturami? Tych też nie zabraknie. W piątek podczas nocnego koncertu w Filharmonii zostanie wykonany utwór Austriaka Johanessa Marii Stauda. Połączył on klawesyn z komputerem.

– Obserwujemy powrót kompozytorów do klawesynu, ale także do akordeonu czy organów – mówi dyr. Tadeusz Wielecki. – Jest więc o czym robić festiwal.

[i]53. Międzynarodowy Festiwal Muzyki Współczesnej Warszawska Jesień, różne lokalizacje (patrz: ramka poniżej), bilety: 15 – 55 zł, karnet: 380 zł, sprzedaż: kasy Filharmonii Narodowej, ul. Jasna 5, tel. 22 551 71 30, piątek – sobota (17 – 25.09), godz. 16, 19.30, 22.30.[/i]

[ramka][ssrodtytul]Osiem miejsc festiwalowych[/srodtytul]

[srodtytul]Filharmonia Narodowa, ul. Jasna 5[/srodtytul]

Reklama
Reklama

W przeszłości miejsce najważniejszych festiwalowych koncertów, tu również dyskutowano, wręcz kłócono się zażarcie. Dziś to sala, w której odbywa się koncert inauguracyjny z udziałem orkiestry Filharmonii Narodowej (piątek, 17.09) oraz finałowy (25.09), na którym w tym roku zagra Sinfonia Varsovia.

[srodtytul]Soho Factory, ul. Mińska 25 [/srodtytul]

W sobotę (18.09) późnym wieczorem (godz. 22.30) będzie można tu posłuchać słynnego francuskiego sekstetu perkusyjnego Les Percussions de Strasbourg.Dawna Wytwórnia Wódek Koneser, ul. Ząbkowska 27/31 Warszawska Jesień polubiła to miejsce znacznie wcześniej niż inni artyści. Te hale dobrze przyswajają muzykę elektroakustyczną oraz przestrzenną, taką np. jak nowa kompozycja Pawła Szymańskiego „a piú corde” (18.09, godz. 16).

[srodtytul]Fabryka Trzciny, ul. Otwocka 14 [/srodtytul]

Miejsce, które upodobali sobie muzycy przekraczający granice gatunkowe, na festiwalu udzieli gościny kwintetowi Ensemble Nikel. Tworzą go muzycy z Tel Awiwu, Zurychu i Brukseli (19.09, godz. 22.30).

[srodtytul]Studio Tęcza, Hala nr 2, ul. Rydygiera 8 [/srodtytul]

Reklama
Reklama

Obiekt przemysłowy odkryty dla festiwalu roku temu. Teraz zostaną tu zaprezentowane instalacje koncertujące, m.in. Jarosława Kapuścińskiego „Gdzie jest Chopin?”. Autor filmował słuchaczy na koncertach w 12 miastach świata. (20 – 25.09).

[srodtytul]Plac Zamkowy[/srodtytul]

Prezent dla warszawian od festiwalu: grający fortepian połączony sześcioma strunami z wieżą Zamku Królewskiego, czyli instalacja dźwiękowa „A Piano Listening to Itself – Chopin Chord” (17 – 23.09).

[srodtytul]Studio im. Lutosławskiego, ul. Modzelewskiego 59 [/srodtytul]

Będą tu aż cztery koncerty. Na pewno należy wybrać się na Sinfonię Iuventus i prawykonanie III Symfonii Agaty Zubel (21.09, godz. 19.30) oraz koncert sławnego zespołu musikFabrik (24.09, godz. 19.30).

Reklama
Reklama

[srodtytul]Uniwersytet Muzyczny, ul. Okólnik 2 [/srodtytul]

W tej sali wystąpi m.in. Oslo Sinfonietta (18.09, godz. 19.30). Oraz niewymagająca rekomendacji orkiestra Aukso Marka Mosia z udziałem klawesynistki Elżbiety Chojnackiej i akordeonisty Klaudiusza Barana (19.09, godz. 19.30).[/ramka]

– W czasach awangardy lat 60. poprzedniego stulecia fortepian począł być synonimem czegoś starego – mówi Tadeusz Wielecki, dyrektor Warszawskiej Jesieni. – Ale sytuacja się zmienia: obserwujemy renesans klawiatury. Dzieje się tak nie tylko ze względu na rozwój elektroniki, która umożliwia przełamywanie ograniczeń tradycyjnych instrumentów klawiszowych. W naszych czasach klawiatura komputerów, telefonów, elektronicznych pilotów stała się podstawowym narzędziem komunikacji. Bez ustawicznego klikania nie umiemy się już obyć.

Czy można się zatem dziwić, że fortepian, a z nim wszystkie inne instrumenty z zestawami klawiszy (w tym także komputer) są bohaterami tegorocznej Warszawskiej Jesieni? Na dodatek mamy Rok Chopinowski, a przecież wiadomo, że Fryderyk był absolutnym mistrzem klawiatury.

Pozostało jeszcze 84% artykułu
Reklama
plakat
Andrzej Pągowski: Trzeba być wielkim miłośnikiem filmu, żeby strzelić sobie tatuaż z plakatem do „Misia”
Patronat Rzeczpospolitej
Warszawa Singera – święto kultury żydowskiej już za chwilę
Kultura
Kultura przełamuje stereotypy i buduje trwałe relacje
Kultura
Festiwal Warszawa Singera, czyli dlaczego Hollywood nie jest dzielnicą stolicy
Materiał Promocyjny
Bieszczady to region, który wciąż zachowuje aurę dzikości i tajemniczości
Kultura
Tajemniczy Pietras oszukał nowojorską Metropolitan na 15 mln dolarów
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Reklama
Reklama