Rz: Gitarowy Rekord i wykonanie „Hey Joe" Hendrixa będzie miało szczególny przebieg. Ale przypomnijmy, jak i kiedy zrodziła się ta „nowa, świecka tradycja"?
Leszek Cichoński: Pierwsza próba bicia Gitarowego Rekordu Guinnessa odbyła się w 2003 roku i była dla wszystkich ogromnym zaskoczeniem. Sądziłem, że pojawi się około 100, może 150 gitarzystów. Tymczasem przyszło aż 588 fanów gitary. I nawet nie ta liczba była zaskakująca, ale przede wszystkim atmosfera. Na koniec „Hey Joe" wszyscy podnieśli spontanicznie gitary do góry i ten widok jest teraz wizytówką Wrocławia. Mam piękne zdjęcia, na których uchwycony jest ten szczególny moment. Każdy rozglądał się dookoła, a wokół był las gitar, który wyrósł nagle na wrocławskim rynku. Często wracam do tej fotografii, patrzę na twarze ludzi, na każdej maluje się to samo, czyli wielka radość. Rok później zorganizowaliśmy na 1 maja Pierwszomajowy Pochód Gitarzystów i od tego czasu ten dzień we Wrocławiu już nie jest Świętem Pracy tylko Świętem Gitary.
Proszę przypomnieć, jakie były kolejne rekordy i kto uświetniał ich kolejne odsłony?
To już 14. edycja „Thanks Jimi Festival" dedykowanego Hendrixowi i trudno byłoby wymienić wszystkich znakomitych artystów, którzy wystąpili we Wrocławiu w ramach naszego festiwalu. Z pewnością format gwiazdy ma duży wpływ na frekwencję na Gitarowym Rekordzie. Pamiętam nasz najlepszy wynik na świecie w roku 2008, kiedy na wrocławskim rynku zagrało razem 1951 gitar. Kilka miesięcy później Amerykanie przekroczyli magiczną dotąd barierę 2000 instrumentów, dokładnie było ich 2052. To było niewyobrażalne, bo kilka miast podejmowało wcześniej próby, m.in. Stuttgart i Concorde, ale bezskutecznie. A tu – ponad dwa tysiące. Po prostu... Ameryka! Zaledwie kilka miesięcy później z pomocą Steve'a Morse'a i Deep Purple zgromadziliśmy we Wrocławiu 6346 gitar. Ameryka się już nie podniosła po tym ciosie i przestała się z nami ścigać. Jedyne ryzyko, jakie wciąż dostrzegam, to że zmobilizują się Chińczycy. W 2014 roku gościli u nas Eric Burdon i Animalsi, Uriah Heep i Steve Vai. Zaś rok temu głównymi gwiazdami byli genialny skrzypek Nigel Kennedy, Nazareth i IRA.
Poprowadzi pan prestiżową edycję imprezy związaną z Europejską Stolicą Kultury. Poza wydarzeniem na rynku odbędzie się też „Koncert gwiazd". Proszę opowiedzieć szerzej o gościach.