Chiny uważają Tajwan za zbuntowaną prowincję i integralną część Państwa Środka. Pekin nie utrzymuje relacji dyplomatych z żadnym państwem, które utrzymuje stosunki dyplomatyczne z Tajwanem. Obecnie Tajwan jest uznawany przez 15 państw świata.

W ostatnich tygodniach Wyspy Salomona i Kiribati podjęły decyzję o wycofaniu uznania Tajwanowi, po tym jak Chiny złożyły władzom tych państw obietnice przekazania im środków na rozwój. Ekspansja dyplomatyczna Chin w strategicznym regionie, w którym leżą wyspiarskie państwa Pacyfiku, wywołuje niezadowolenie USA.

Tymczasem Wyspy Marshalla, w specjalnym oświadczeniu informują, że władze tego kraju "przyjęły rezolucję, która pokazuje głęboki szacunek dla mieszkańców i rządu Tajwanu".

- Wszyscy widzieliśmy próby Chin zmierzające do poszerzenia ich terytorium, co powinno być powodem wielkiego zaniepokojenia państw demokratycznych - oświadczyła prezydent Wysp Marshalla, Hilda Heine.

MSZ Tajwanu wyraził głęboką wdzięczność za wsparcie dla władz Wysp Marshalla.

Tymczasem rzecznik chińskiego MSZ Geng Shuang w odpowiedzi na słowa prezydent Heine podkreślił, że współpraca z Chinami przynosi państwom Pacyfiku "prawdziwe zyski", co dostrzeże każdy, kto patrzy na sprawę "bez uprzedzeń".

Od 2016 roku, w związku z ofensywą dyplomatyczną Chin, uznanie dla Tajwanu wycofało siedem państw.

W najbliższym czasie z grona sojuszników Tajwanu może wypaść inne państwo Pacyfiku, Tuvalu, w którym stanowisko premiera stracił protajwański polityk Enele Sopoaga.