Dziewięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku wydało stanowisko w sprawie niedawnego wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE.

W stanowisku sędziowie TK w stanie spoczynku podkreślają, że wydany 19 listopada 2019 r. wyrok TSUE w sprawach przedstawionych mu pytań prejudycjalnych Sądu Najwyższego o stwierdzenie przesłanek jakie muszą być spełnione aby organ państwa członkowskiego UE współdecydujący w kwestii nominowania sędziów (sprawy C585/18, C624/18 i C625/18) mógł być uważany za niezależny od władzy wykonawczej ma fundamentalne znaczenie nie tylko dla polskiego systemu sądownictwa, ale także dla regulowania i organizacji wymiaru sprawiedliwości w UE.

Podpisali się pod nim: Andrzej Rzepliński, Stanisław Biernat, Wojciech Hermeliński, Ewa Łętowska, Janusz Niemcewicz, Jerzy Stępień, Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz, Mirosław Wyrzykowski, Andrzej Zoll, a także Adam Strzembosz (sędzia SN w stanie spoczynku).

W rozmowie z TVN24 prof. Ewa Łętowska powiedziała, że to "istotny problem, żeby nowa KRS umożliwiła tym sędziom pozbycie się garba, który w tej chwili ich obciąża".

- Petarda podłożona pod polski wymiar sprawiedliwości leży nie w tym, że te wyroki są nieważne. Petarda podłożona pod ten wymiar sprawiedliwości leży w tym, że te wyroki, które nie trzymają standardu bycia wydanymi przez prawidłowo ukształtowany, powołany, niezawisły sąd, mogą być później kwestionowane na forum europejskim - oceniła.

Łętowska podkreśliła, że wiele osób niezadowolonych z decyzji sądu odwołuje się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. - Jeżeli podniosą zarzut niewłaściwego ukształtowania sądu i będą mówiły, że ich prawo do sądu zostało przez ten fakt naruszone, to od razu powiadam: jest jedno orzeczenie dotyczące Islandii, gdzie też były problemy z niewłaściwym ukształtowaniem sądu i uznano, że to jest wada, która uzasadnia wniosek o naruszenie prawa do sądu w Strasburgu. Więc to jest ten odbezpieczony granat - powiedziała.