Konferencja prasowa została zorganizowana w związku z decyzją prezydenta o podpisaniu ustawy o ustroju sądów powszechnych i ustawy o Sądzie Najwyższym. Ustawę 24 stycznia uchwalił Sejm. Jej odrzucenia chciał Senat.

- Dzisiaj, kiedy chodzi o bezpieczeństwo Polek i Polaków, potrzeba Prezydenta, który będzie rozumiał, że odwracanie się od Europy, od Unii Europejskiej, godzi w nie - mówił przed Pałacem Prezydenckim lider PO Borys Budka.

Czytaj także: 

Opozycja o podpisie prezydenta: To zamach stanu

PiS chwali prezydenta. "Kres anarchii w sądach"

- Dzisiaj potrzeba w Pałacu Prezydenckim osoby, która nie będzie bała się podejmować samodzielnych decyzji. Potrzeba Prezydenta, który rozumie interes Polski i wie, że Polacy chcą być w Europie. Dzisiaj, zamiast głowy państwa, mamy do czynienia ze słabym politykiem, który stał się jedynie pasem transmisyjnym z Nowogrodzkiej - dodał.

- Wierzę w to, że już w maju Polacy rozliczą te 5 lat absolutnie złej prezydentury i wierzę, że już w maju, w tym pałacu zasiądzie prawdziwy Prezydent - mówił lider PO.

- Prezydent nie słucha obywateli. Nie słucha tego, że Unia jest dla Polaków ważna, a wolność i bezpieczeństwo ma dla nich wielkie znaczenie - oceniła Małgorzata Kidawa-Błońska.

- Prezydent nie dotrzymał swojej przysięgi. Nie strzeże konstytucji, bezpieczeństwa i wolności Polaków. Ze strachu przed prezesem podpisał tak dramatyczną ustawę - powiedziała kandydatka PO w wyborach prezydenckich.

- Andrzej Duda nie jest godny tego, żebyśmy mogli nazywać go prezydentem naszego kraju. On nas, Polaków, po prostu zdradził - kontynuowała.