Wpadka z VAT w służbach skarbowych

Jadący na misje urzędnicy kupowali w kraju telefony komórkowe, tablety, słuchawki, a potem odbierali zapłacony VAT. Problem w tym, że nie mogli tego robić. Teraz zajmuje się nimi prokuratura. Proceder trwał od 2012 roku.

Aktualizacja: 27.07.2020 20:35 Publikacja: 27.07.2020 18:51

Wpadka z VAT w służbach skarbowych

Foto: Fotorzepa, Sławomir Mielnik

Sprawę domniemanych wyłudzeń, jakich mieli się dopuszczać wysokiej rangi funkcjonariusze celno-skarbowi, którzy byli oddelegowywani na misje na Ukrainę i do Mołdawii, wykrył mazowiecki wydział biura inspekcji wewnętrznej Ministerstwa Finansów. W zawiadomieniu do prokuratury drobiazgowo opisało proceder na 200 stronach. „Rz" udało się ustalić, na czym miały polegać nadużycia. Czterech wysokiej rangi funkcjonariuszy oddelegowywanych na zagraniczne misje UE podróżowało na Ukrainę i do Mołdawii i wykorzystując procedurę tax free, odbierało VAT za zakupione w Polsce towary.

Przestępstwo skarbowe?

W praktyce proceder przedstawiał się następująco: w kraju kupowali głównie elektronikę – drogie telefony komórkowe, tablety, słuchawki, a podczas wylotu zgłaszali na granicy, że chcą zwrot podatku VAT za te zakupy. Funkcjonariusze posiadali paszporty dyplomatyczne, co mogło dodatkowo działać na wyobraźnię celników na lotnisku, którzy podstemplowywali im zwroty.

Problem w tym, że zwrot VAT w procedurze tax free przysługuje tylko osobom „nieposiadającym stałego miejsca zamieszkania na terytorium Unii Europejskiej". A oddelegowani na misje stałe meldunki mieli w Polsce. W zawiadomieniu do prokuratury ich zachowanie służby wewnętrzne resortu uznały za nadużycie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

Jednak to prokuratura, po analizie, ostatecznie oceni, czy sprawa kwalifikuje się do wszczęcia śledztwa w tym kierunku, czy też jedynie do postępowania karno-skarbowego.

Celnik powiedział: nie

Na misje na Ukrainę i do Mołdawii funkcjonariusze byli wysyłani na ok. dwa–trzy lata. Jeździli np. byli dyrektorzy izb skarbowych. Domniemane wyłudzanie na tax free trwało od 2012 roku, przez około pięć lat. Niektórzy z osób wymienionych w zawiadomieniu wciąż pracują w strukturach MF.

Kwota wyłudzeń nie szokuje – to sumy rzędu kilkunastu do ok. 50 tys. zł. – Szokuje, że wysocy urzędnicy resortu dostawali wynagrodzenie z MF, pieniądze płaciła im także Bruksela, a jeszcze łakomili się na zwrot VAT, choć z racji kompetencji musieli wiedzieć, że łamią prawo – utyskuje urzędnik resortu.

Interpretacja Ministerstwa Finansów, jak rozliczać tax free, jest dla funkcjonariuszy miażdżąca – osobom na paszportach dyplomatycznych nie przysługuje zwrot VAT w tej procedurze.

Zagraniczne misje nadzorowali kolejni szefowie Służby Celnej – najpierw Jacek Kapica w rządach PO–PSL, a następnie Marian Banaś w czasach PiS. Banaś pełnił formalny nadzór również później, już jako szef Krajowej Administracji Skarbowej, którym był do sierpnia 2019. Sprawa wyszła na jaw, bo – tak twierdzi nasze źródło – jeden z lotniskowych celników odmówił takiej osobie podbicia stempla „tax free".

Kraj
Zagramy z Walią w koszulkach z nieprawidłowym godłem. Orła wzięto z Wikipedii
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Kraj
Szef BBN: Rosyjska rakieta nie powinna być natychmiast strącona
Kraj
Afera zbożowa wciąż nierozliczona. Coraz więcej firm podejrzanych o handel "zbożem technicznym" z Ukrainy
Kraj
Kraków. Zniknęło niebezpieczne urządzenie. Agencja Atomistyki ostrzega
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Kraj
Konferencja Tadeusz Czacki Model United Nations