Autorzy petycji, skierowanej do prezydenta, Rady Ministrów, Rady Mediów Narodowych i KRRiT piszą, że zmiany, zapowiadane przez nową dyrekcję "z nadania politycznego" po dymisji Kuby Strzyczkowskiego, nie pozostawiają wątpliwości, że doprowadzą do "śmierci kultowej rozgłośni jaką jest Trójka".

"Nasza antena ma zmienić format i charakter, a zapewne również nazwę. Wszystko to bez żadnego wyraźnego powodu, co stanowi sytuację bezprecedensową w świecie mediów" - czytamy w petycji.

Słuchacze i zespół Trójki nie zgadzają się na metody zarządzania stacją, wprowadzone przez nową dyrekcję: "siłowe przejmowanie anteny przypominające metody rodem ze stanu wojennego, usuwanie dziennikarzy ze studia oraz wymienianie ich na półamatorów dramatycznie obniżających poziom Programu III".

Autorzy petycji sprzeciwiają się traktowaniu wieloletnich pracowników jak amatorów, odsuwaniu od pracy całych zespołów, karne przenoszenie dziennikarzy do innych działów czy wprowadzanie bez uprzedzenia zmian w ramówce.

W petycji znalazł się też protest przeciwko mianowaniu szefem Trójki "człowieka bez jakiegokolwiek doświadczenia dziennikarskiego" i elementarnej wiedzy na temat funkcjonowania radia (Strzyczkowskiego zastąpił na tym stanowisku Michał Narkiewicz-Jodko, dotychczasowy dyrektor Agencji Muzycznej Polskiego Radia - red.).

Autorzy petycji zarzucają też nowej dyrekcji, że nie znajduje czasu na spotkanie z zespołem, jednocześnie krytykując go w mediach społecznościowych.

Żądają również przywrócenia Kuby Strzyczkowskiego na stanowisko, podkreślając, że to on w maju podjął się odbudowy Trójki, po kryzysie, jaki wywołały działania poprzedniej dyrekcji w osobie Tomasza Kowalczewskiego.

Pełna treść petycji słuchaczy i zespołu Trójki

[Były już dyrektor III PR ingerował w wyniki kultowej "Listy Przebojów" Trójki, stworzonej przed laty i prowadzonej przez Marka Niedźwieckiego po tym, jak jedno z jej wydań wygrała piosenka Kazika "Twój ból jest lepszy niż mój" o Jarosławie Kaczyńskim".

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Kowalczewski, popierany przez prezes Polskiego Radia Agnieszkę Kamińską, zarzucił Niedźwieckiemu manipulację głosami słuchaczy i zdjął wyniki notowania ze strony internetowej radia.

To działanie spowodowało falę odejść dziennikarzy stacji, w tym samego Marka Niedźwieckiego, który ostatecznie pozwał byłego pracodawcę.

Efektem była zmiana na stanowisku dyrektora Trójki - Kowalczewskiego zastąpił Kuba Strzyczkowski, któremu udało się namówić kilku dziennikarzy do powrotu i który zapowiadał odbudowanie dawnej,  autonomicznej i łączącej słuchaczy wielu opcji stacji.

Zaledwie 3 miesiące później Strzyczkowski został odwołany, a jako powód dymisji Kamińska podała "naruszenia regulaminu i procedur wewnętrznych Spółki oraz przekraczanie kompetencji i pełnomocnictw", konieczność podniesienia najniższej w historii słuchalności stacji oraz opracowania "spójnej wizji" jej rozwoju".]