fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media

Marek Niedźwiecki potwierdza: Odchodzę z Trójki

Wikimedia Commons, Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International license, fot. Jacek Karczmarz
Po 38 latach pracy w radiowej Trójce Marek Niedźwiecki złożył wymówienie. Powodem jest ingerencja kierownictwa stacji w prowadzoną przez niego audycję "Lista Przebojów Trójki".

Podczas ostatniego, 1998 notowania  "Listy Przebojów Trójki" na pierwszym miejscu znalazła się piosenka Kazika Staszewskiego "Twój ból jest lepszy niż mój" - piosenka odnosząca się do wizyty Jarosława Kaczyńskiego na grobie matki w czasie, gdy z powodu pandemii cmentarze były zamknięte.

Piosenkę Kazika słuchacze wybrali w głosowaniu internetowym, lokując ją na pierwszym miejscu w piątkowym notowaniu.

Kilka minut po audycji notowanie zniknęło ze strony Trójki, a kierownictwo stacji wydało komunikat, w którym pisze o unieważnieniu głosowania w związku ze złamaniem regulaminu i manipulacją podczas liczenia głosów.

W reakcji na decyzję redaktora naczelnego Trójki Tomasza Kowalczewskiego  prowadzący audycję od 38 lat Marek Niedźwiecki złożył wymówienie. O jego decyzji jako pierwszy napisał na Facebooku kompozytor Zbigniew Preisner.

"Marek Niedźwiecki jest kolejną osobą, która dzisiaj odeszła z Trójki. Nasza Trójka już nie istnieje'" napisał. Informację o złożeniu przez Niedźwieckiego wypowiedzenia potwierdziły wczoraj również Polsat News i Wirtualne Media.

W niedzielne południe informację o zwolnieniu potwierdził sam Niedźwiecki w krótkim oświadczeniu.

"W związku z sytuacją, która zaistniała wokół piątkowego notowania LP3 oraz posądzeniem mnie o nieuczciwość w przygotowywaniu audycji, którą prowadzę od ponad 35 lat, kończę współpracę z Programem III Polskiego Radia" - napisał dziennikarz.

W ślad za Niedźwieckim ze współpracy z Trójką zrezygnowali Dawid Podsiadło i zespół Organek.

Taką samą decyzję podjął Mariusz Szczygieł, pisarz i reportażysta. " Z Trójką współpracowałem jako autor książek. Dla niej nagrałem dźwiękową wersję "Niedzieli". Ponieważ część zespołu po przejęciu mediów publicznych przez PiS, tam została (rozumiem wszystkie przyczyny i nigdy o nikim z tego powodu źle nie pomyślałem) zawsze chciałem im wyjść naprzeciw. Nagrać minutę, dwie o książkach. Myślałem: słuchacze niczemu nie są winni. Jednak dziś schodzę z tej barykady, gdzie tak sobie tkwiłem okrakiem, bo się boję, że zastygnę w tej pozycji i nie dojdę na własnych nogach w dobrym kierunku. " - napisał Szczygieł.

"Niektórzy artyści śpiewają głupstwa"

Decyzję Marka Niedźwieckiego skomentował w mediach społecznościowych polityk PiS Joachim Brudziński.

"Szlag człowieka trafia, że jakiś pacan kosztem PJK zagrał w teatrzyku Marka Niedźwieckiego. Niedźwiecki chciał odejścia z trójki jego prawo. Jak trzeba było złożyć oświadczenie lustracyjne teź odszedł. Dziś podprowadził nadgorliwców jak leszczy a odium ich głupoty spada na JK" - napisał na Twitterze Brudziński.

Wcześniej Brudziński przyznał, że zdjęcie ze strony radia notowania z piosenką Kazika jest "albo przejawem głupoty albo czyjejś złej woli. W wolnym kraju artysta ma prawo do swojej artystycznej (czasami niemądrej) interpretacji zdarzeń".

Z Brudzińskim zgodził się minister kultury Piotr Gliński.

Zawieszony dziennikarz. Prezes PR: Kłamliwe oskarżenia

W związku z unieważnieniem ostatniego notowania "Listy Przebojów Trójki" kierownictwo stacji zawiesiło dziennikarza Bartosza Gila. Poinformowała o tym jego żona Mahdieh Gholami we wpisie na Facebooku. Napisała m.in., że redaktor naczelny Tomasz Kowalczewski prosił Gila i kilku innych pracowników stacji o podpisanie oświadczenia, że piosenka Kazika znalazła się na liście przebojów przez pomyłkę.

Tymczasem prezes Polskiego Radia Agnieszka Kamińska poinformowała wczoraj w rozmowie z IAR, że "sprawa zostanie zbadana" i wyjaśni się, czy piosenka znalazła się na liście "w wyniku błędu informatycznego" czy w wyniku "ingerencji z zewnątrz".

Kamińska odrzuciła też oskarżenia o cenzurowanie audycji. "Oskarżenia takie są kłamliwe i niesprawiedliwe, gdyż to właśnie Redakcja podjęła natychmiastowe działania, by odkryć prawdę i podać ją do publicznej wiadomości.? Właśnie po to, aby słuchacze mieli poczucie i gwarancję, że głosowanie odbywa się w sposób absolutnie bezpieczny i uczciwy, w tej sytuacji jedynym słusznym rozwiązaniem było unieważnienie tego notowania przez Dyrekcję Programu Trzeciego" - powiedziała prezes Polskiego Radia.

Źródło: Wirtualne Media, rp.pl, IAR, Polsat News
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA